Ponieważ poprzedni tydzień był zimny, nudny i upłynął mi przede wszystkim na sprawdzaniu na trackingu, gdzie jest mój nowy telefon xD Ostatni tydzień to przede wszystkim Lublin! Po raz kolejny odwiedziliśmy Międzynarodowy Festiwal Filmowy Złote Mrówkojady. Ciekawi jak spaliśmy, gdzie jedliśmy i jak w ogóle było? Zapraszam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień z niką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tydzień z niką. Pokaż wszystkie posty
29 listopada 2016
14 listopada 2016
Notatnik idealny, pizza i drapak rodem ze Śródziemia. || Tydzień z Niką #19-20
Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja odczuwam ostatnio jakiś masakryczny spadek energii. I to nawet nie jest tak, że chce mi się spać, tak jak to zwykle bywało - po prostu NIC mi się nie chce :D Udało mi się jednak zmotywować i zebrać dla Was kilka fajnych rzeczy z ostatnich dwóch tygodni :)
1 listopada 2016
Harry Potter i wszędobylskie dynie. || Tydzień z Niką #18
Zeszły tydzień obfitował w małe przyjemności - jedzeniowe, kulturalne i rozrywkowe. W końcu znowu się trochę działo a i dobrego jedzenia dzisiaj nie zabraknie - zapraszam! :)
Etykiety:
halloween
,
harry potter
,
jedzenie
,
kostiumy
,
koszyki
,
książka
,
książki
,
manekin
,
prywatne
,
przebranie
,
restauracje
,
tydzień z niką
24 października 2016
Starość nie radość || Tydzień z Niką #17
Zeszły tydzień zdominował mi... ból pleców. Czuję się ostatnio jak staruszka, co chwilę mnie coś boli, albo mam katar, albo po prostu chce mi się spać. Teraz zresztą też po prostu zasypiam na siedząco, mimo że jest dopiero dwudziesta :D Przez chwilę myślałam, że nie dam rady już dzisiaj napisać tego postu, ale zebrałam się i serdecznie zapraszam :)
17 października 2016
Nie ufaj tej suce, Warszawski Festiwal Piwa i najpraktyczniejszy mebel świata || Tydzień z Niką #16
Drugi tydzień października to dla mnie dwa ważne wydarzenia: urodziny mojej młodszej siostry i Warszawski Festiwal Piwa :D To wydarzenie zdecydowanie zdominowało ostatni tydzień. Ale jeśli piwko Was nie jara, to czytajcie dalej, też będzie ciekawie :)
Etykiety:
diy
,
festiwal piwa
,
muzyka
,
piwo
,
prywatne
,
serial
,
tydzień z niką
10 października 2016
Wesele, najładniejsze sushi i świetny serial ;) || Tydzień z Niką #15
Po dwutygodniowej przerwie wracam do postów, które chyba lubicie, czyli Tygodni z Niką :) Dzisiaj zdjęć może i mało, ale chcę Wam też coś polecić i zaprosić na kolejne posty w ramach blogowej akcji. Bierzcie ciepłą herbatkę i czytajcie! :)
Etykiety:
aioli
,
koty
,
lovesick
,
piękna jesienią
,
prywatne
,
serial
,
sushi
,
śniadanie
,
tydzień z niką
,
wesele
20 września 2016
Warsaw Beer Week, nowy instagram, konferencja Sense&Body || Tydzień z Niką #14
Etykiety:
empik
,
lakiery do paznokci
,
osiecka
,
prywatne
,
sense and body
,
tydzień z niką
,
warsaw beer week
12 września 2016
Urodzinki, prezenty, ikea i bullet journal :) || Tydzień z Niką #13
No i kolejny tydzień za nami! Tym razem było intensywnie - odpoczywanie po wakacjach się skończyło :D A w dodatku był to mój urodzinowy tydzień - a takie zawsze są wyjątkowe :)
Etykiety:
bullet journal
,
hybrydy
,
ikea
,
książki
,
netflix
,
pandora
,
park skaryszewski
,
paznokcie
,
the get down
,
tydzień z niką
,
urodziny
,
warszawa
5 września 2016
Keczup, pranie, relaks i nudy || Tydzień z Niką #12
Każdy chyba tak ma, że w jednym tygodniu dzieje się sto rzeczy naraz, a w innym nie dzieje się nic :D Tydzień (a właściwie kilka dni) po powrocie z wakacji nie mógł być bombą produktywności i atrakcji :D
Etykiety:
keczup
,
pomidory
,
śniadanie
,
tydzień z niką
23 sierpnia 2016
Ach co to był za ślub! || Tydzień z Niką 9 i 10 :)
Kochani!
Tak jak pisałam tydzień temu na facebooku, tygodnia z Niką nie było, bo nie było o czym pisać. Jednak zeszły tydzień to zupełnie co innego - w końcu doczekałam się ślubu mojej siostry. A właściwie dwóch ślubów! Ale o tym dalej...
9 sierpnia 2016
Panieński siostry, planowanie wakacji i internetowe gadżety || Tydzień z Niką #8
Przyznam Wam szczerze, że piszę ten post walcząc z zamykającymi się oczami. Wróciłam do pracy n kolejne dwa tygodnie i znów przeżywam kryzys dziecka oderwanego od wakacji :D Na szczęście już niedługo upragniony wyjazd - ale o tym za chwilę! Czytajcie dalej, bo chcę Wam trochę poopowiadać :)
Etykiety:
aplikacje
,
instagram
,
jedzenie
,
kokkino nero
,
manty
,
organizacja
,
park
,
park dreszera
,
pierogi
,
trello
,
tydzień z niką
,
warszawa
,
wieczór panieński
1 sierpnia 2016
Spotkanie ze Springerem, Azjatycki Nocny Market i dwa kociaki w domu :) || Tydzień z Niką #7
Pamiętacie jak tydzień temu pisałam, że nie zawsze dzieje się u mnie tyle rzeczy? No więc w tym tygodniu nie działo się prawie nic :P Cośtam jednak uzbierałam, coś opowiem o fajnych miejscach, ciekawych spotkaniach i rozbrykanych koteckach ;)
Etykiety:
jedzenie
,
koty
,
prywatne
,
tydzień z niką
,
wakacje
25 lipca 2016
Lokal Abstrachui, Pokemony, nowy kot w domu i mnóóóóstwo jedzenia! || Tydzień z Niką #6
Dzisiaj będzie długo, ale wiem, że lubicie te posty, więc mam nadzieję, że nikt nie będzie płakać :) Będzie o jedzeniu - jak zwykle, ale tym razem też takim w domu i o sprzęcie, który kupiliśmy. O pokemonowych spacerach. A na koniec trochę o serialu i kilku znaleziskach z internetu :) Weźcie herbatkę w dłoń i czytacie! I żeby nie było - u nas nie ma tylu atrakcji na co dzień - to chyba zachłyśnięcie się wakacjami ;)
Etykiety:
jedzenie
,
knajpy
,
kot
,
koty
,
pokemony
,
restauracje
,
seriale
,
tydzień z niką
,
warszawa
18 lipca 2016
100% Craft iiiii w sumie tyle :D || Tydzień z Niką #5
W tym tygodniu relacja będzie tylko z jednego, sobotniego wydarzenia, bo poza tym nie działo się NIC. Pracowałam :P Teraz, tak jak pisałam na fejsie, mam prawie trzy tygodnie wolnego (pracuję na zastępstwo za urlopowiczów i akurat nie jestem potrzebna) i będę się zajmować chillowaniem, serialami, książkami i organizowaniem panieńskiego mojej siostry ;)
O właśnie! Przyjmę wszelkie pro-tipy apropos panieńskiego. W życiu nie byłam, tym bardziej nie organizowałam :D
Tym jedynym wydarzeniem, które było ciekawe był festiwal piwa 100% Craft w Browarze Artezan w Błoniu. Był to fajny, kameralny festiwal - raptem 6 browarów w tym gospodarze. Atmosfera była mega, zwłaszcza dopóki się nie rozpadało i można było piknikować na kocyku :)
Etykiety:
craft
,
festiwal piwa
,
piwo
,
pizza
,
prywatne
,
tydzień z niką
13 lipca 2016
Clarena, obrona i dużo miłości || Tydzień (i trochę) z Niką #4
Cześć!
Nie pisałam nic ostatnio, bo po prostu nie miałam siły :D Ja nie wiem, jak ludzie do robią, że po pracy jeszcze mają siłę na cokolwiek :D No nic, ta praca to tylko zastępstwo urlopowe, pierwszą turę kończę w piątek, będę miała później trzy tygodnie wolnego :) W ostatnim czasie trochę się działo, zapraszam na relację :)
27 czerwca 2016
Kapuściane piwo, bułki Jakubiaka i psotny Kapsel || Tydzień z Niką #3
W tym tygodniu w sumie nie działo się dużo. Tak naprawdę jedynym istotnym wydarzeniem było złożenie pracy magisterskiej w dziekanacie - dzisiaj dostałam termin - 12-sty lipca!
A tak poza tym tooo... Kapsel :D
Rośnie w oczach, naprawdę, mam wrażenie, że za każdym razem jak na niego spojrzę, jest większy :D Oprócz tego ostatnio włączył mu się tryb "paskuda" :D Już nie jest małym, przestraszonym dzidziusiem, tylko ciekawskim zdobywcą, który wszędzie włazi i po drodze różne rzeczy zrzuca i przewraca :D A od ściany do ściany się odbija :D
Etykiety:
prywatne
,
tydzień z niką
20 czerwca 2016
Togi, biret i markety || Tydzień z Niką #2
Cześć!
Poprzedni post tego typu się chyba przyjął, więc lecę z kolejnym ;)
Pierwsza połowa tygodnia mijała mi spokojnie - odpowiedzi od promotora nie było, więc nie przejmowałam się zupełnie niczym, siedziałam w domu, oglądałam seriale i pilnowałam Kapsla. A Kapsel, tak jak niektóre z Was pisały, rośnie jak na drożdżach! Utył już całe 200 gram od ostatniego wpisu :D Coraz więcej umie (na przykład wejść na hamaczek ze zdjęcia - wcześniej nie umiał sam na niego wejść, teraz wskakuje z każdej strony) i przestaje wyglądać jak totalny dzidziusiowy kociak (niestety :D).
Etykiety:
jane the virgin
,
lokal vegan bistro
,
nocny market
,
prywatne
,
tydzień z niką
,
zoo market
14 czerwca 2016
Magisterka, Kot Kapsel i Reebok Fitness Camp || Tydzień z Niką #1
Przetrwałam! Napisałam! Dzisiaj całość pracy poleciała do promotora, mam nadzieję, że już na ostatnie poprawki a potem już tylko drukowanie i obrona. Nie mogę się doczekać, aż będę to miała z głowy i będę się mogła zająć przyjemniejszymi rzeczami :P Choć już teraz czuję niesamowitą ulgę i mogę do Was pisać pijąc zimne piwko i głaszcząc małego kotka - ale o tym później ;)
A jeśli chodzi o przyjemniejsze rzeczy, to w tym tygodniu uczestniczyłam w Reebok Fitness Camp - evencie Reeboka, będącym powiedzmy maratonem zajęć fitnessowych. Polega to mniej więcej na tym, że jest kilka stref - yoga, crossfit, combat i scena główna, w każdej odbywają się zajęcia. Do tego kilka "secret spots" z dodatkowymi atrakcjami. Za każde zaliczone zajęcia i aktywności dostawało się punkty - najlepsi cośtam wygrywali. Całość odbywała się na Skrze, na terenie stały też foodtrucki a nawodnienie zapewniała firma Oshee.
Za wrzucenie takiej foty do social mediów było 5 pkt. Tyle samo co za robienie burpees :D
Koniec końców ja zaliczyłam większość secret spotów - poza burpee challenge, na które się nie porwałam. Wlazłam za to na siatkę, żeby zrobić sobie "selfie", które wyszło cudownie - chciałam Wam pokazać, ale chyba je wywaliłam niechcący robiąc porządki w mailach :P
Byłam na jednych zajęciach jogi - niestety organizatorzy nie pomyśleli o jakimś podwyższeniu dla prowadzącej i nie za bardzo było ją widać. Na koniec zajęć wysiadł jej mikrofon i nie było jej też słychać. Do tego wszystkie sekwencje były bardzo szybkie i zanim ja zdążyłam załapać, co robimy, szła już kolejna asana (czy jak to się nazywa :P) Dlatego z tych zajęć nie byłam super zadowolona. Fajne były za to zajęcia Body Combat - takie cardio oparte głównie na kick boxingu i elementach sztuk walki. Aha, jakby ktoś się pytał, to koszt takiej zabawy to 50 zł. Dostaliśmy pakiety startowe, w których były koszulki (zwykła, cienka bawełna, nie sportowe), shakery, kilka próbek odżywek, supli, chia itp. i kilka zniżek od partnerów.
Zawinęliśmy się jednak dosyć szybko bo... Jechaliśmy po naszego kotka!
Już w drodze dowiedzieliśmy się co prawda, że kotów NIE MA. Przepadły, matka je wzięła, wyniosła, szukali wszędzie. No ale nic, postanowiliśmy i tak pojechać, poszukać, a nuż się znajdą a my się już nie będziemy stresować. Niestety - po godzinie poszukiwań nadal nic. Zrezygnowani i zasmuceni wróciliśmy do domu - poprzedni kotek, którego mieliśmy wziąć, nie dożył tego momentu, dlatego tym razem stresowaliśmy się jeszcze bardziej. Całe szczęście jak tylko weszliśmy do domu dostałam wiadomość, że kociaki się znalazły i następnego dnia mogliśmy odebrać Kapselka <3
Jest największym słodziakiem na świecie i nie wyobrażam sobie tego, że za chwilę będę musiała go zostawiać samego na całe dnie. Póki co zachowuje się jak typowy dzidziuś - na zmianę szaleje i twardo śpi :D Nie wyobrażacie sobie nawet jak przyjemne jest patrzenie na zabawy takiego malucha :D A jeśli chcecie sobie wyobrazić, to zapraszam na snapa, którego kapsel chwilowo przejął - @pannanika . Dawka słodyczy jest tak ogromna, że koniecznie trzeba się nią dzielić :D
Z ciekawostek na dzisiaj jeszcze piosenka, którą ostatnio się zachwycam:
Jest w niej coś naprawdę magicznego.
To chyba wszystko, czym chciałam się z Wami dzisiaj podzielić, wkrótce wracam z wpisami bardziej kosmetycznymi ;) Dajcie znać jak Wam się podoba taki mini przegląd tygodnia - nie jest to oczywiście mój pomysł, bo takie wpisy publikuje wiele blogerek. Myślę, że taki cykl może być fajną formą kontaktu między nami i zastąpić ulubieńców niekosmetycznych - zwykle do momentu, w których ich piszę, zapominam o wielu ważnych rzeczach ^^ To jak? Chcecie?
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Etykiety:
kot
,
magisterka
,
prywatne
,
reebok fitness camp
,
sport
,
tydzień z niką
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)















