Zeszły tydzień zdominował mi... ból pleców. Czuję się ostatnio jak staruszka, co chwilę mnie coś boli, albo mam katar, albo po prostu chce mi się spać. Teraz zresztą też po prostu zasypiam na siedząco, mimo że jest dopiero dwudziesta :D Przez chwilę myślałam, że nie dam rady już dzisiaj napisać tego postu, ale zebrałam się i serdecznie zapraszam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aplikacja. Pokaż wszystkie posty
24 października 2016
2 marca 2016
Brać czy nie brać? Nigdy więcej trudnych decyzji na zakupach! || Aplikacja Dressizer
Powiedzcie mi, jak często jesteście sami
na zakupach i nie umiecie podjąć decyzji? Albo widzicie fajną promocję w necie,
ale nie jesteście pewni czy warto? Dzisiaj opowiem Wam o aplikacji, która
przychodzi z pomocą w takich sytuacjach :)
Dressizer, bo o tej aplikacji mowa,
wygląda trochę jak snapchat - w pierwszym widoku mamy po prostu aparat. Co
robimy dalej? Robimy fotę rzeczy, nad którą się zastanawiamy i wysyłamy do
swoich znajomych w aplikacji lub do losowych użytkowników. Ich rolą jest
odpowiedzenie na proste pytanie - take it or leave it? Po chwili otrzymujemy odpowiedzi i już wiemy, co inni o tym sądzą ^^ Wrzucane przez nas pytania zapisują się w archiwum, więc zawsze możemy do tego wrócić.
Oczywiście aplikacja działa też w drugą stronę - my możemy doradzać naszym znajomym, jak również losowym użytkownikom - musimy zostać wylosowani, ale podobno autorzy pracują nad tym, aby można było pomagać w trybie live - kiedy tylko będziemy w aplikacji będziemy widzieli aktualne pytania.
I to w sumie tyle! Aplikacja jest bardzo prosta, chociaż na początku może wydawać się dziwna. Zachęcam do pobrania aplikacji - iOS, Android - i dodania mnie do znajomych. Każdemu kto mnie doda wyślę jakieś próbne zdjęcie, żeby mógł zobaczyć jak to działa. Oczywiście Wy też możecie wysłać próbne fotki do mnie :)
Ale nie wspomniałam o jeszcze jednej, bardzo fajnej rzeczy dotyczącej Dressizera. Aplikacja nie powstała gdzieś daleko w Dolinie Krzemowej, tylko u nas, w Polsce. A stworzył ją zespół. w którym działa dziewczyna "taka jak my" - aplikacja powstała w odpowiedzi na nasze potrzeby. I myślę, że udała się całkiem nieźle ;)
To jak? Sprawdzicie? ;)
Grafika z moim ulubionym tekstem pożyczona z profilu Dressizer na facebooku :)
P.S. Nie, nie współpracuję z Dressizerem - po prostu mi się podoba i postanowiłam się z Wami podzielić taką fajną rzeczą ;)
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
9 grudnia 2015
W moim mieście nie ma co robić.
Inspiracją do tego posta był wyjazd do
Lublina, gdzie mój mężczyzna cały czas się zachwycał ile to wydarzeń
kulturalnych się tam odbywa. A ja przez cały czas próbowałam mu wytłumaczyć, że
nie twierdzę, że nie, ale u nas (w Warszawie w końcu!) tych wydarzeń jest
więcej, tylko on się nimi nie interesuje. Dlatego żebyście Wy nie marudzili, że
nie ma co robić, chcę Wam pokazać gdzie szukać info o wydarzeniach w swoim
mieście ;)
1. Strony domów kultury
Na każdej z takich stron znajdziecie
repertuar na dany miesiąc, ofertę zajęć itp. Jeżeli mieszkacie w dużym mieście,
to warto śledzić ofertę kilku takich miejsc - przejazd z jednej dzielnicy do
drugiej to nie problem, a ciekawe wydarzenie może odbywać się kilka km obok :)
2. Facebook
Ja wiem, że nie wszyscy lubią media
społecznościowe, ale to jest kopalnia informacji o wydarzeniach! Po pierwsze -
można polubić fanpage wszystkich tych domów kultury, o których wspominałam.
Dalej - strony teatrów, klubów, czasem nawet samych dzielnic. Warto też
przeglądać wydarzenia, na które zapisują się nasi znajomi - oni często odkopują
perełki, o których nie mieliśmy pojęcia :)
3. Aplikacja Going.
Moje odkrycie tych wakacji. Do
ściągnięcia: iOS || Android .
W tej aplikacji możecie zobaczyć wszystko, co danego dnia dzieje się w Waszym
mieście. Używa się jej wygodnie, od razu dostajemy dane co do adresu, kosztu
wstępu i link do wydarzenia na facebooku.
Ja ją niezbyt lubię, uważam, że jest
nieintuicyjna, ale zawsze to jakieś źródło wiedzy :)
5. Strony muzeów i galerii
Warto przeglądać np. po to, żeby dowiadywać
się o wernisażach lub dniach darmowego wstępu.
6. Lokalne strony internetowe
Ja śledzę głównie WawaLove, ale większość
miast ma swój odpowiednik takiego portalu. Tam też często pojawiają się
informacje o darmowych wydarzeniach w mieście.
Domyślam się, że prochu nie odkryłam, ale
może chociaż trochę zainspirowałam Was do poszukiwań :) Oczywiście osoby w
dużych miastach będą miały łatwiej, ale jeżeli mieszkacie w małym mieście, to
tam też na pewno się coś dzieje, a takie małe inicjatywy tym bardziej warto
wspierać, aby było ich w przyszłości więcej :)
Jestem ciekawa czy korzystacie z oferty
kulturalno-rozrywkowej w swoim mieście? Skąd dowiadujecie się o wydarzeniach?
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
20 listopada 2015
Organizacja: Kalendarz - i co jeszcze?
Na pewno nie jestem najbardziej zorganizowaną osobą na świecie, chociaż podobno jako zodiakalna panna powinnam taka być ;) Mimo wszystko jakoś ogarniam życie - głównie dzięki codziennym pomocnikom. Czego używam?
#1. Kalendarz
Używam kalendarza szkolnego z Biedronki. Nie powiem, żeby był najwygodniejszy na świecie (jest dość gruby i ciężki) ale za to jest piękny ;) Stosuję w nim "color coding" - każda kategoria ma swój kolor. Póki co pomyliłam się tylko raz ;) Tych samych kolorów używam też w kalendarzu, który wisi u nas nad lodówką.
Dzięki takiemu systemowi kolorystycznemu jeden rzut oka wystarcza żeby ocenić czy danego dnia mam coś do zrobienia na uczelnię czy czekają mnie same przyjemności :)
Na pierwszej stronie, pod okładką, przykleiłam kilka kolorów indeksowników i po kilka samoprzylepnych karteczek. Jeśli uznam, że potrzebuję coś zaznaczyć, albo zrobić szybką listę - mam je pod ręką.
Poniżej możecie zobaczyć mój system kolorystyczny w wykorzystaniu. Dodaję też czasem washi tape i naklejki, żeby dorzucić jeszcze trochę koloru :)
#2. Notes
Poza kalendarzem, mam jeszcze notes w linie. Jest to "wielofunkcyjny organizer", który dostałam kiedyś na konferencji, na którą nas wysłano z uczelni. Jego wielofunkcyjność polega na tym, że w okładce ma 4 GB pendrive, a z tyłu mapę ;) Używam go do notatek, które nie mają szczególnego związku z konkretną datą.
Robię w nim listy na wyjazdy, listy typu bucket list, ale też rozpisuję co ma się znaleźć w konkretnym poście (pomysł zaczerpnięty od One Little Smile :) ). Mam kilka zakładek - z serialami do obejrzenia, przepisami do wypróbowania, pomysłami na posty. Swego czasu prowadziłam też dziennik włosowy:
Robię w nim też codzienne/weekendowe listy rzeczy do zrobienia - jedną pokazywałam ostatnio na fanpage :) Tego typu listy robię też czasem w luźnych notesikach z kartkami leżących na biurku - bardzo mi się podoba ten dostępny w sklepie Aliny - jeszcze chwila i się na niego skuszę :D
#3. Tablica
Tablica suchościeralna DIY, którą pokazywałam w poście już ponad rok temu :) Fajnie się sprawdza jako szybki przegląd całego miesiąca. Trzeba tylko pamiętać, żeby ją aktualizować :)
#4. Aplikacje
Ostatnia kategoria pomocników, o której chcę wspomnieć. W dzisiejszych zelektryfikowanych czasach ciężko z nich nie korzystać, prawda? Mam kilka aplikacji, które pomagają mi ogarniać rzeczy, nad którymi środki wspomniane wyżej nie panują:
Listonic - android | iOS | Strona WWW - aplikacja, która pozwala na robienie list zakupów. Jej genialną funkcją jest współdzielenie list - kilku domowników może na bieżąco dodawać nowe produkty, albo dokupywać rzeczy do domu.
Episoder - iOS - oglądam stanowczo za dużo seriali. Ta aplikacja pozwala mi odznaczać, który odcinek już obejrzałam, a w przypadku seriali, które są nadal emitowane - kiedy będzie następny.
Period Tracker - android | iOS - typowo kobieca aplikacja. Wstukujemy, kiedy zaczyna nam się i kończy okres, po kilku cyklach aplikacja pokazuje nam, kiedy wypadnie nam następna miesiączka. Można też dodawać różne objawy/symptomy/dolegliwości, które nam dokuczają. Takich aplikacji jest teraz mnóstwo - myślę, że każdej kobiecie się przyda :)
To chyba tyle. Dzięki tym rzeczom wiem jeszcze gdzie jest moja głowa. Daleko mi do perfekcyjnego zorganizowania i zawsze płaczę z zazdrości oglądając filmiki Elle Fowler z jej pięknie udekorowanym, idealnie zorganizowanym planerem, ale dążę do poziomu zadowalającego :)
A jakie są Wasze sposoby na to jak się zorganizować? Może jest jakaś aplikacja, której jeszcze nie znam? Piszcie!
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)









