Kilka dni temu dotarło do mnie lipcowe pudełko beGlossy o nazwie beauty festival. Zestaw zawarty w pudełku ma nam pozwolić czuć się zadbanymi w każdej sytuacji, nawet w tak ekstremalnych warunkach jak na letnim festiwalu. Ciekawi szczegółów zawartości?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beglossy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beglossy. Pokaż wszystkie posty
22 lipca 2016
Beauty festival czyli lipcowe beGlossy
Etykiety:
aussie
,
beglossy
,
catrice
,
clean hands
,
efektima
,
eubos
,
indigo
,
pudełkom subskrypcja
,
yasumi
18 czerwca 2016
Czerwcowe beGlossy - Skin Factory
Cześć Kochani!
Wczoraj dotarło do mnie czerwcowe pudełko beGlossy, tym razem skoncentrowane głównie na pielęgnacji twarzy. Jesteście ciekawi, co było w środku? Oprócz pudełka dostałam też prezent od firmy Pixie Cosmetics - jego zawartość zostawiłam na koniec ;)
W moim pudełku znalazły się:
1. Róż mineralny My Secret Mineral Rouge Powder Pixie Cosmetics - próbka - kolor Dusty Pink
Nie wiem czy w innych wersjach były inne kolory, ale mój jest przepiękny! Fajny, brudny róż, wygląda mega naturalnie. Makijaż z nim pokazywałam wczoraj na instagramie, a niedługo wrzucę na bloga makijaż z jego użyciem. Jedyne na co narzekam, to opakowanie, bo połowę tego różu rozsypuję przy aplikacji. Macie na to jakiś patent? Nie chcę go prasować na spirytus, bo straci właściwości przy aplikacji.
2. i 3. Ampułki Yasumi Caviar&Gold i Eye Pouch - pełne produkty
Z tych ampułek się bardzo cieszę, bo miałam ochotę na coś, co będę mogła aplikować w ramach esencji/serum przed kremem, tak jak w koreańskiej pielęgnacji. Już ich używałam i wydają się być ok, ale te ampułki są maleńkie - 3 ml - i po dwóch użyciach nie ma połowy.
4. Krem Synchroline Perkypearl Rozświetlający Krem na dzień SPF 15 - próbka
Kolejny krem w mojej kolekcji xD Ale ten jest spoko, bo taka miniaturka będzie akurat na weekendowy wyjazd :)
5. Glov Quick Treat - pełny produkt
Z rękawiczki Glov ucieszyłam się najbardziej. W pudełku była najmniejsza wersja, taka na palec, ale bez problemu umyłam nią wczoraj całą twarz. Taka miniaturka to dobry sposób, żeby sprawdzić czy taka forma demakijażu w ogóle nam odpowiada. Nada się także na wyjazdy - zapakowana jest w saszetkę ze strunowym zapięciem, które można wykorzystać ponownie :)
6. Syoss Maseczka z kompleksem ceramidowym przeciw łamaniu włosów - pełny produkt
Fajnie, bo akurat wykończyłam wszystkie maski do włosów. Jeszcze nie testowałam, ale mam nadzieję, że się sprawdzi :)
No i teraz prezent od marki Pixie - dostałam w nim cztery korektory pod oczy - w czterech odcieniach - i próbkę pudru,
Pudrowi nie mam nic do zarzucenia, jedynie opakowanie, takie same jak przy różu. Z korektorami jest słabiej. Rozumiem, dlaczego marka zdecydowała się wysłać nam cztery kolory - żeby każda dobrała sobie kolor pod siebie. Ale! Większość z nas i tak pod oczy używa najjaśniejszych odcieni, a tutaj nawet 00 jest dosyć ciemny na pierwszy rzut oka. Na zdjęciu ułożyłam je po kolei - od najjaśniejszego.
Postanowiłam jednak dać szansę temu produktowi - otworzyłam najjaśniejszy. Po wymizianiu palcem okazało się, że pod wierzchnią warstwą jest o wiele jaśniej, prawie biało, także fajnie. Niestety konsystencja jest słaba, Nie kryje, dziwnie się marze i podkreśla pory. No nic, nie wiem co zrobię z tymi korektorami, ale ponieważ to prezent dodatkowy dzięki uprzejmości marki Pixie, to nie wpływa on na moją ocenę pudełka.
Ogólnie uważam czerwcowe beGlossy za udane. Róż mnie kupił po pierwszym użyciu, ampułki bardzo się przydadzą, a Glov to super gadżet. Polecam!
A Wy co dostałyście?
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
24 maja 2016
Majowe beGlossy Oh! So beautiful
Cześć!
W tym miesiącu znów miałam przyjemność stać się posiadaczką pudełeczka beGlossy :) Oczywiście jak zawsze ucieszyłam się jak dziecko z przesyłki - no jak tu się nie cieszyć z pudełka pełnego niespodzianek?
Niestety nie powiem Wam, którą dostałam wersję, bo gdzieś się musiała zapodziać karteczka z opisem - nie było jej w pudełku! Za to zapraszam do dokładnego obejrzenia zawartości :)
W moim pudełku znalazło się pięć produktów plus próbka perfum.
Dostałam zarówno produkty do pielęgnacji jak i kolorówkowe. Niektóre z nich miałam już okazję przetestować, więc co nieco się wypowiem :)
1. Krem nawilżający Bandi Hydro Care - edycja limitowana - z tego produktu bardzo się cieszę, bo marka Bandi interesuje mnie od dłuższego czasu. Jednak w tej chwili mam tyle kremów do twarzy do przetestowania, że pewnie poczeka jeszcze chwilkę na swoją kolej :)
2. Vichy ideal body mleczko-serum - balsam do ciała, o ciekawej formule - wysycha jakby na "pudrowo", (chociaż to nie jest do końca dobre określenie) dzięki czemu skóra staje się jedwabiście gładka - dziwne uczucie, ale fajne :D. Jego zapach kojarzy mi się z olejkiem babydream dla mam - bardzo przyjemny!
3. Maska do stóp SHEFOOT - będzie na pewno ekstra na stopy po całym dniu chodzenia w upale. Jeszcze czeka na testy, ale jestem jej bardzo ciekawa!
4. Lakier Color Club - kolor jest typowo frenchowy. Pomalowałam jedną warstwą i efekt jest ładny, mleczny, trzyma się całkiem nieźle. Nie jestem fanką tego typu lakierów, wolę kryjące emalie, ale powiedzmy, że każda kobieta powinna mieć taki lakier w swoich zbiorach, a ja akurat nie miałam, więc się przyda :)
5. Zapach Calvin Klein ck2 - jest to zapach unisex, który zupełnie nie przypadł mi do gustu. Ale CK one też mi się za bardzo nie podobają. Jest w nim jakaś nuta, która mnie drażni do tego stopnia, że zaczyna mnie mdlić. Także tę próbkę chyba przekażę dalej, wydaje mi się, że moja mama lubi takie zapachy ;)
6. Cień w kredce Cosmepick - ostatni kosmetyk w pudełku i dla mnie niestety niewypał. Zupełnie nie znam tej firmy, ale to absolutnie nie jest powodem, dla którego kosmetyk mi się nie podoba. Nie podoba mi się kolor - szary z dużymi drobinkami. Możecie go zobaczyć na zdjęciu niżej, chociaż tam nie do końca widać drobinki. Być może spodoba się mojej nastoletniej siostrze i będę mogła nim ją uszczęśliwić :P
Od marki Vichy dostałam dodatkowo świetną wakacyjną kosmetyczkę z miniaturkami. W środku jest krem nawilżający - gibnął się i nie widać :D Woda termalna - dla mnie niezbędna latem i próbka kremu pod oczy Vichy aqualia thermal, którą niestety już wykańczam, a szkoda, bo krem mi się spodobał (na tyle ile można powiedzieć o ilości próbkowej ;) ).
Sama kosmetyczka jest super, bo zwykle przeźroczyste saszetki nadające się do bagażu podręcznego w samolocie są słabej jakości i zamek od razu się rozwala. Ta jest wykończona materiałem od góry i od spodu i jest zamykana na klasyczny suwak, a nie zipa charakterystycznego dla torebek strunowych. Przyda się!
Czy jestem zadowolona z zawartości pudełka? Ogólnie tak. Tylko jednego kosmetyku - cienia w kredce, raczej nie zużyję, a zapach perfum na pewno spodoba się komuś innemu. Produkty w miniaturowych opakowaniach na pewno przydadzą się na wyjazdy, o czym będziecie mogli poczytać już jutro ;)
A jak Wasze pudełka? Zamawialiście w tym miesiącu? A może skusicie się w kolejnym? Pamiętajcie, że swoje beGlossy możecie zamówić tutaj :)
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Etykiety:
bandi
,
beglossy
,
calvin klein
,
pudełko
,
subskrypcja
,
vichy
19 kwietnia 2016
Kwietniowe beGlossy - co jest w środku? :)
Właśnie - dosłownie przed sekundą - odebrałam kwietniowe, wiosenne pudełeczko beGlossy. Jeśli jesteście ciekawy co jest w środku, to zapraszam. Jeśli czekacie jeszcze na swoje pudełko i chcecie mieć niespodziankę, to poczekajcie z czytaniem do jutra :)
Ostatnie pudełko zamawiałam już dawno temu i szczerze mówiąc już zapomniałam, jak fajne jest ich otwieranie - taka mała gwiazdka! Do tego wszystko jest ślicznie zapakowane :)
To jak, ciekawi co znalazło się w wiosennym pudełku?
Exclusive cosmetics - hydrożelowe płatki pod oczy z wyciągiem z pereł i betainą. Może to głupie, ale z nich ucieszyłam się chyba najbardziej - zawsze chciałam przetestować takie płatki a nigdy nie miałam okazji. Na pewno długo nie będą czekały na test :)
Catrice - poczwórne cienie absolute eye colour. Bardzo podobają mi się kolory w tej paletce. Myślę, że będą ładnie grały z moją tęczówką, a taki zestaw warto mieć w kosmetyczce - czwórką zrobimy pełny makijaż oka.
Carmex - carmexy to produkty kultowe. Zawsze kupowałam te w tubce, sztyft pewnie będzie wygodniejszy. Ten jest limonkowy! Z SPF 15 będzie super na lato.
Bioderma - Hydrabio perfecteur SPF 30 - krem nawilżający, wygładzający i rozświetlający. Mimo tego, że zgromadziłam spore zapasy kremów do twarzy, to mega cieszę się z tego. SPF 30 będzie super na lato, a dobrych kremów nawilżających nigdy za wiele.
-417 - szampon witaminowy Catharsis. Przyznam szczerze, że to jedyna marka, której nie znam w tym zestawieniu. Szampon zawiera minerały z morza martwego, witaminy i wyciągi z różnych miłych roślinek. Miniaturka jest całkiem spora, ma 40 ml. Myślę, że zatrzymam go sobie na jakiś wyjazd :)
I jak wypada pudełko? Moim zdaniem bardzo dobrze :) Na 5 produktów 4 są pełnowymiarowe, każdy z nich na pewno wykorzystam. Cienie są tak śliczne, że chyba zaraz pójdę je wypróbować ^^ Chcecie własne pudełko? Możecie zamówić je TUTAJ do czego zachęcam :) I UWAGA! Do końca kwietnia możecie skorzystać ze specjalnie przygotowanej dla Was zniżki -20 zł na zestawy z kodem:
tbg20LILIOWY
Dajcie znać czy skorzystacie :)
Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
