Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pakowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pakowanie. Pokaż wszystkie posty

25 maja 2016

Co zabieram na długi weekend? Kosmetyczka z pielęgnacją


Cześć! 
Dziś wieczorem wyjeżdżam na długi weekend do Poznania :) Wszystko już spakowane (oczywiście poza szczoteczką do zębów, o której zapomniałam xD) więc postanowiłam Wam pokazać, co ze mną jedzie :)

Zabieram jednorazową maszynkę, do tego mój mężczyzna dorzucił swój krem do golenia, z którego skorzystamy oboje. Chusteczki do demakijażu będą mi potrzebne tylko trochę, bo zabieram olejek myjący z biochemii urody (przelany w malutką fiolkę). Te dwa produkty pozwolą mi oczyścić cerę, którą później spsikam hydrolatem z róży damasceńskiej. A na to krem vichy aqualia - takie opakowanie powinno być idealne dla nas dwojga na 5 dni. 

Przy wyjazdach bardzo sprawdzają się miniaturki. Biorę szampon -417 i balsam do ciała z vichy. Oba produkty otrzymałam w beGlossy. Do tego zabieram całą armię próbek, które przecież kiedyś trzeba zużyć, a w domu nie mam na to weny ;) Do mycia mam olejek le petit marseillais, przelany w opakowanie z pompką :) 

Weekend zapowiada się upalnie, dlatego spakowałam dwa produkty przeciwsłoneczne, które otrzymałam jakiś czas temu od Avene. Olejek z SPF30 i krem do twarzy z tintem SPF50, który ostatnio służy mi jako podkład. 

I na koniec zapachy - mocny dezodorant w kulce z fa i mgiełka z Bath&Body Works, o ślicznym, wakacyjnym zapachu :)

Oprócz widocznych tu rzeczy zapakowałam też podstawową kolorówkę i kompaktowy tangle teezer :) 

Powiedzcie mi, jak się pakujecie na takie wyjazdy? Bierzecie więcej czy mniej kosmetyków? Próbki, miniaturki czy całe opakowania?

A w ogóle - wyjeżdżacie gdzieś? 

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

24 lipca 2012

Co ze mną jedzie cz.2 - Kosmetyki

Dzisiaj pokażę Wam to, co pewnie najbardziej Was zainteresuje, czyli kosmetyki, które zabieram na wyjazd :)

Kosmetyczka główna:


Odżywka b/s Gliss Kur Oil Nutritive - wybrałam ją, bo ma mocny silikon na początku składu, ale też sporo fajnych olejków. Dzięki dziewczyny za polecenie!
Odżywka d/s- Garnier z Awokado i masłem karite - sprawdzona :)
Żel pod prysznic - Joanna Sweet Fantasy kokos - wybrany ze względu na poręczne opakowanie z pompką.


Szampon lush Ultimate Shine - uwielbiam go na wyjazdach, bo zajmuje minimum miejsca, a nie ma stresu, że się skończy.
W małym słoiczku mam wymieszany żel hialuronowy z olejem z pestek malin - mój krem na noc.
Mokre chusteczki
Mydło w kostce - do rąk
panthenol


Z kolorówki biorę tylko błyszczyki i tusz do rzęs. Więcej mi się nie przyda.
W małej buteleczce mam przelany płyn micelarny bioderma
W sprayu jest hydrolat oczarowy
Dalej zmywacz do paznokci i maszynka do golenia.


Myjka, pumeks, grzebień, pęseta.
W siatce jest odkrojony kawałek coal face z lusha
W portmonecce z koralikami mam gumki, wsuwki i spinki do włosów
w przeźroczystej kosmetyczce są waciki, obcinacz do paznokci, igła, nitka i agrafka


Oczywiście któreś zdjęcie musiało się obrócić.... 
Tangle teezer, dezodorant i pilnik.


Kosmetyczka plażowa - stwierdziłam, że będzie mi tak wygodniej niż codziennie przerzucać te wszystkie rzeczy do torby i szukać ich.


Krem z filtrem 20, krem z filtrem 50 - mój chłopak bierze jeszcze 6.
Puder dla dzieci - już z kilku źródeł słyszałam, że świetnie pomaga usuwać piach z ciała. Akurat mam w domu, to spróbuję.
Pomadka do ust z filtrem 30 - pamiętajcie o tym, żeby chronić też usta!
Filtr do włosów
Woda termalna
Mokre chusteczki, ponoć z efektem chłodzącym.

Mój facet ma jeszcze wziąć masło shea i balsam po opalaniu.

Szczoteczka i pasta są w podręcznym ^^

Jakoś strasznie dużo mi się tego wydaje :D
Zresztą na prawdę, nie wiem czy dopnę walizkę. I tak strasznie dużo to wszystko waży! :D

Myślę, że to wynika głównie z tego, że jedziemy do hotelu o dość niskim standardzie i nie dostaniemy tam np ręczników, muszę wziąć też czajnik, kubek i sztućce, bo wykupione mamy tylko śniadania. 
No i cały wyjazd to prawie 2 tygodnie, 11 dni na miejscu...

A teraz:



Posty będą się pojawiać co dwa dni, a ja odezwę się do Was 07.08, chyba, że wcześniej dobiorę siędo fejsbuka :)

23 lipca 2012

Co ze mną jedzie cz. 1: Bagaż podręczny.

Mimo że wyjeżdżam jutro dopiero o 23:30, jestem już prawie spakowana ^^
Głównie dlatego, że zaraz wychodzę na imprezę, a jutro też mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. Nie lubię robić takich rzeczy na ostatnią chwilę.



Uroczy bałaganik, prawda? :D

Poza torebką - lodówka, koc i poduszka - 36h w autokarze, pamiętajcie o tym...

Mamy tutaj: 

Notes i coś do pisania
Książka, później dorzuciłam jeszcze krzyżówki, sudoku i kilka kolorowych gazet.
Kości, karty i uno - coby się rozerwać :D
Kindle
Torebka z bielizną na zmianę
Nerka a w niej portfel, ipod i paszport - super patent - wychodząc z autokaru na postoju wyciągam tylko nerkę i mam wszystko, czego potrzebuję.
Aparat


Zawartość kosmetyczki:


Mokre chusteczki - odświeżające i do higieny intymnej
Szczoteczka do zębów i pasta
Mały ręczniczek
Szczotka z lusterkiem
Balsamy do ust
Masło kakaowe w sztyfcie
Krem do rąk
Leki - nie miałam na nie innego miejsca ^^
Krople do oczu
żel antybakteryjny
krem nivea


Pewnie wrzucę tam w amoku jeszcze milion rzeczy, ale z grubsza wygląda to tak.
Trochę przeraża mnie perspektywa spędzenia 36 godzin w autokarze. Dobrze, że wyruszamy wieczorem, najgorszą drogę przez Polskę powinnam przespać...

Macie jeszcze jakieś must have do podręcznego? :)

Aha - napisałam już kilka postów i zaplanowałam je na czas mojej nieobecności. Powinno wyjść tak, że co drugi dzień coś się pojawi. 

Nie wiem jak na miejscu będzie z dostępem do internetu, ale jeżeli coś złapię, to odezwę się przez facebooka - zapraszam do polubienia ;)


Jutro pokażę Wam zawartość kosmetyczek!! :)

11 lipca 2012

Co zabrać na wakacje? Podsumowanie :)

Przyszedł czas na zebranie naszych wszystkich pomysłów do kupy :) Powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona z tego, co udało nam się wymyślić i nie wiem jak Wam, ale mi ta lista na pewno pomoże w pakowaniu się na kolejne wyjazdy :)




Kosmetyki:



  • Cały zestaw kremów z filtrem o różnym faktorze - najlepiej 50, 20 i 10 - to może wydawać się oczywiste jeżeli jedziemy nad morze czy do tropików, ale pamiętajcie o przynajmniej jednym kremie nawet jak jedziecie w góry. Spalić twarz można i na nartach!
  • Nawilżający balsam po opalaniu - nie musi być specjalny, byleby dobrze nawilżał. Fajne są te z masłem kakaowym, bo dodatkowo przedłużają trwałość opalenizny. Dobrze mieć coś takiego, żeby ukoić podrażnioną słońcem skórę.
  • Krem do stóp - nie wiem jak jest u Was, ale ja zawszę płaczę z powodu suchych stóp na nadmorskich wyjazdach!
  • Coś do zabezpieczenia włosów - może to być po prostu olej kokosowy, masło shea albo odżywka w sprayu naładowana silikonami. Ważne, żeby nałożyć coś na włosy przed wyjściem na słońce i do słonej wody. 
  • Żel antybakteryjny do rąk - przyda się jak trzeba będzie coś zjeść w biegu, a nie będzie czym myć rąk. Nieprofesjonalna pisze, że używa go nawet na rany.
  • Zmywacz do paznokci - i to dużo. Bo jak kilka dziewczyn się zbierze i zacznie malować paznokcie, to zmywacz kończy się pierwszy ^^
  • Wasze kolorówkowe minimum - to oczywiście zależy od osoby i od charakteru wyjazdu - ja zawsze zabieram tusz do rzęs i użyje go tak ze dwa razy na jakąś imprezę ^^ Jeżeli używacie pudru na takich wyjazdach, rozważcie zakup takiego z wysokim filtrem UV!
  • Mydło do rąk - którego w hotelach często brakuje...
  • Spray na komary - tych latających wampirów nie brakuje nigdzie...
  • Woda termalna/Mgiełka do ciała i twarzy - w krytycznej sytuacji sprawdzi sie i własna mieszanka wlana do pojemniczka z atomizerem albo psiukacza do kwiatków :D Woda termalna pod ciśnieniem ma jednak ten plus, że zawsze będzie w miarę chłodna. Taki spray jest niezastąpiony na plaży, jeżeli nie chcemy co chwilę latać do wody, żeby się schłodzić.




Akcesoria kosmetyczne:


  • Pumeks/tarka do stóp - z takiego samego powodu jak krem. Już kilka razy żałowałam, że nie mam czegoś takiego, a peeling z piasku i słonej wody w postaci spaceru brzegiem morza pomagał na bardzo krótko ^^
  • Pęseta - maleństwo przydatne do wielu czynności - weźcie i najlepiej trzymajcie w miarę pod ręką - nigdy nie wiadomo, kiedy będzie trzeba komuś wyciągnąć kawałek szkła lub drzazgę ze stopy...
  • Gumki do włosów i spinki w dużej ilości - przecież to cholerstwo się namiętnie gubi! Nie zliczę wyjazdów, gdzie gumka zginęła w wodnych czeluściach a ja zostawałam bez akcesorium do spięcia włosów.
  • Pilniczek i obcinacz do paznokci - kolejna rzecz o której się zapomina a potem przeklina samego siebie. Nigdy nie zapomnę, jak potrzebowaliśmy obcinacza w Tunezji, a znaleźliśmy tylko nożyczki do paznokci dla niemowląt :]
  • Lusterko - nigdy nie wiadomo jakie lustro będzie w łazience w hotelu. Może być na tyle niewygodne, że precyzyjniejsze rzeczy łatwiej będzie zrobić w podręcznym lusterku. Ja akurat nie mam obsesji na punkcie swojego wyglądu w trasie czy na plaży, ale tam małe lusterko też się może przydać ;)




Apteczka:



  • Zestaw plasterków - tak, żeby były i na odciski, i na zadrapania i na trochę większe rany. Naprawdę, to zawsze warto mieć przy sobie :)
  • Woda utleniona - lepiej nie naklejać plastra na zapiaszczoną ranę. Dobra może być taka w spraju, ale nie kupujcie tej w żelu, bo to się mija z celem - jak coś przepłukać żelem?
  • Podstawowe leki - tutaj też każdy ma inny zestaw ulubionych, ale polecam wziąć coś przeciwbólowego, węgiel i coś na biegunkę. Jeżeli ktoś będzie chory lepiej nie latać po całym mieście w poszukiwaniu aptekarza mówiącego po angielsku tylko od razu mieć coś pod ręką.
  • Bandaż elastyczny - kolejna historia z życia wzięta: będąc w Barcelonie pogruchotałam sobie stopę. Najpierw mama przewiązała mi ją prowizorycznie chustą i było ok, ale nie ma co, potrzebowałam bandaża. Jak udało mi się w końcu doczłapać do jakiejś apteki, okazało się, że mają akurat sjestę. Bandaż w końcu dostałam od trenera drużyny piłkarskiej, która mieszkała z nami w hotelu, ale morał jest taki, że lepiej mieć ze sobą kawałek własnego. 
  • Panthenol - niezastąpiony na poparzenia słoneczne. Dziewczyny polecają też żel aloesowy, ale ja nie testowałam, więc się nie wypowiadam ^^




Ciuchy i akcesoria:

  • Pasek do spodni - jeżeli bierzecie takie, które mogą spadać, albo planujecie schudnąć na wyjeździe ^^
  • Dodatkowa para japonek - Paula pisze, że jej się rozpadły. Niby ostatniego dnia wyjazdu, ale zawsze. Druga para przyda się też pod prysznic.
  • Drugi kostium kąpielowy - tym razem mi się rozpadł. Też tuż przed końcem wyjazdu, ale pękło mi plastikowe zapięcie od stanika. Na szczęście miałam drugi. Zwykle biorę dwa kostiumy - jeden nowy, drugi z zeszłego sezonu. Tego starszego używam do kąpieli w morzu, a nowszego na basenie i do opalania. Słona woda bardzo niszczy kostiumy.
  • Dodatkowe okulary przeciwsłoneczne - one się łamią. Gubią. Wypadają śrubki. Lepiej mieć ze sobą drugie, niż potem latać po całym kurorcie w poszukiwaniu idealnej pary.
  • Kapelusz/Chusta/Czapka - koniecznie trzeba mieć coś od słońca! Chustka ma tę przewagę, że można ją zmoczyć i w ten sposób chłodzić sobie głowę :)
  • Mała torebka/Nerka/Saszetka - przyda się coś mniejszego, kiedy potrzebujemy zabrać tylko portfel i telefon - na imprezę czy wycieczkę. Fajnym patentem na podróż jest też włożyć właśnie telefon i portfel do małej torebki/kosmetyczki i to wrzucić do bagażu podręcznego - na postoju wystarczy zabrać ze sobą tylko tę małą torebkę.
  • Kurtka przeciwdeszczowa - zwykły ortalion nie zajmuje dużo miejsca w walizce, a nie będziemy płakać, jak trzeba będzie pójść na obiad w deszczu :)


Rozrywka i elektornika:

  • Kolorowe gazety - Nieprofesjonalna jest zdania, że kolorowe gazety na plaży sprawdzają się lepiej niż książki, bo nic się nie stanie jak się zmoczą lub porwą. Mudi za to prztoczyła historię z pociągu, gdzie do czytania książki nie mogła się zebrać, a kolorowe gazety czytali wszyscy. Ja się zgadzam z obiema dziewczynami. Oprócz zwykłych babskich gazet warto wziąć też Focus czy National Geographic - może przy okazji dowiemy się czegoś nowego? :)
  • Kilka książek - jeśli lubicie czytać, a ja na plaży to lubię robić najbardziej, weźcie jak najwięcej książek, żeby po dwóch dniach nie umierać z nudów, bo wszystko co było do czytania się skończyło :)
  • Karty/Gry planszowe - na wieczory, na deszczowe dni, może nawet na plażę? Niezastąpione. 
  • Czytnik ebooków - jeśli macie taką zabawkę, problem kończących się książek zostaje rozwiązany :)
  • Mp3 naładowane piosenkami, których chce się słuchać - idealne na podróż i na leniuchowanie. Jeśli macie odtwarzacz Mp4 to fajnie jest wrzucić sobie kilka pełnometrażowych filmów, żeby umilić sobie podróż.
  • Głośniki - ja uwielbiam puścić sobie muzykę w tych momentach, kiedy siedzę w pokoju. Czasami mogą się przydać na jakąś mini imprezę ^^
  • Krzyżówki/Sudoku - dla tych, którzy lubią zabijać czas zajmując czymś umysł. Fajny jest też omnibus wakacyjny wydawany co roku przez focusa, aczkolwiek ostatnio mieliśmy problem z rozwiązaniem większości łamigłówek :D
  • Laptop - Paryska88 pisze, że gdyby nie miała ograniczonego bagażu to by go zabrała. Ja myślę, że to zależy od tego gdzie i z kim jedziemy - na Mazurach laptop przydał nam się do oglądania filmów wieczorem. Tym razem na pewno go nie zabiorę, bo raczej nie będzie potrzebny, a to dodatkowy sprzęt do pilnowania w pokoju.
  • Dodatkowe baterie do aparatu - jeśli jest na paluszki, weźcie kilka kompletów. Jeśli na akumulatorek, rozważcie dokupienie drugiego. Po co tracić cenne chwile, które można by zachować, tylko dlatego, że bateria się ładuje?
  • Frisbee/Badminton/Piłka do siatki - do aktywnego wypoczynku na plaży :)



Inne, aczkolwiek potrzebne:
  • Latarka - Ev pisze, że ZAWSZE się przydaje. A to żeby dość w nocy to hotelu, albo żeby znaleźć w nocy włącznik światła ^^ Ja polecam taką z decathlonu, która działa na dynamo - nie ma problemu z bateriami.
  • Agrafka, igła i nici - to poleca kilka z Was. Moja obserwacja jest taka - jak zabierzecie, to się przyda.
  • Zapasowe guziki - Może nie popadajmy w paranoję i nie szukajmy po domu zapasowych guzików do wszystkich ciuchów, które zabieramy, ale jeden czy dwa w uniwersalnym rozmiarze mogą się przydać :)
  • Mini Czajnik - znowu, należy się zastanowić gdzie jedziemy i jakie mamy wyżywienie. Warto się zaopatrzyć w taki turystyczny czajnik na pół litra wody. Niektóre są tak skonstruowane, że można w nich odgrzać nawet zupę :D
  • Torba izotermiczna/lodówka turystyczna - dzięki niej prowiant na drogę przetrwa dłużej, a picie i jedzenie na plaży nie przyjmie temperatury zupy.
  • Poduszka-zagłówek i kocyk - na długą podróż :)



Za pomoc w przygotowaniu posta dziękuję: Eve, Ani, kubekczekolady, Ev, Nieprofesjonalnej, holiholiday, life--blondes, Oli, Moncci, Mudi, Megalasce, Ladies Tea Party, Paryska88, Martek, MARTA i Pauli :)


Jeśli macie jeszcze więcej pomysłów, zostawiajcie je w komentarzach! :)

Na koniec fajny patent na wakacyjną skrytkę ;)

znalezione na pinterest :)



I przydatny link z listą do odhaczania, również znaleziony na pinterest - TUUUUU!









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...