Pokazywanie postów oznaczonych etykietą me and my ice cream. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą me and my ice cream. Pokaż wszystkie posty

22 lipca 2013

Dlaczego mi to robisz cholero?



Znacie to uczucie, kiedy znajdujecie lakier o przepięknym kolorze, takim jakiego jeszcze nie miałyście, który ślicznie się komponuje z waszą karnacją i w ogóle och ach aleeeeeee...
kompletnie nie chce współpracować?
Tak, ja wiem, first world problem, ale no do cholery, jak już ktoś pracuje nad tymi lakierami, to mógłby się odrobinę bardziej postarać i zrobić coś, żeby one tak nie smużyły, albo przynajmniej wysychały jakoś po ludzku przy tym milionie warstw, który trzeba nałożyć, żeby smug WZGLĘDNIE nie było.








Oczywiście paznokcie są pouszkadzane, bo nie dało się wyczekać aż do końca wyschną. 

Skórki dalej w stanie godnym pożałowania. ale się staram, naprawdę. 

Także kolejny lakier z kolekcji me&my ice cream okazał się mieć ten sam problem - kolor ładny, ale smuży przeokrutnie. Decydujcie same czy warto. 

18 lipca 2013

Cukierkowe rozświetlenie

Dzisiaj chcę Wam pokazać swatche różu z najnowszej edycji limitowanej essence - Me&My Ice Cream.
Nie traktujcie tego wpisu jak recenzji - mam go za krótko, żeby się bardziej wypowiadać, ale chcę Wam pokazać jak wypada kolor i konsystencja, bo o testerze essence zapomniało...



Opakowanie i konsystencja przypomina moim zdaniem maybelline bouncy blush, który bardzo lubię.


Producent zaleca aplikację palcami i faktycznie bardzo ładnie z nimi współpracuje


Róż tworzy śliczną taflę o pięknym, koralowym kolorze. 




Moim zdaniem warto zwrócić na niego uwagę, jeżeli na niego traficie :)

17 lipca 2013

Lody lody komu lody?

Wakacje mamy pełną gębą, a razem z nimi wakacyjne limitowanki.
W hebe pojawiło się niedawno essencowe "Me&My Ice Cream".

Udało mi się kupić kilka rzeczy (niestety kuleczek już nie było :( ) i na pierwszy ogień leci lakier o wdzięcznej nazwie "Ice Ice Baby" ^^ 


Oczywiście aparat nie chciał ze mną współpracować - kolor jest cieplejszy i nieco bardziej różowy niż na zdjęciach...


Na paznokciach mam dwie warstwy i topcoat, niestety skubany smuży, ale jest to do opanowania. 





Przepraszam za stan moich skórek, ale są zmasakrowane po kuracji eveline 8w1 i staram się je odratowywać jak tylko mogę - niestety nie jest to takie proste.

Lakier jest bardzo uroczy, ale ze względu na smużenie nie wiem czy wart uwagi - zdecydujcie same ;) Przy następnym malowaniu paznokci pokażę kolejny kolor :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...