Jesienią o wiele przyjemniej jest otulać się kosmetykami pielęgnacyjnymi. Wysuszona po lecie skóra, męczona dodatkowo twardą wodą i zimnym powietrzem, na pewno odwdzięczy się nam, gdy wiosną znów wskoczymy w krótkie szorty i sukienki. Jakich kosmetyków używać, żeby zapewnić skórze jak najlepszą pielęgnację? Dzisiaj przedstawię Wam linię regenerująco - naprawczą z Le Petit Marseillais :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło shea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło shea. Pokaż wszystkie posty
6 listopada 2016
20 lipca 2013
Bardzo dobry krem i bardzo przeciętne mydło od L'Occitane
Pamiętacie jeszcze zestaw miniaturek od l'Occitane, które wiele z nas dostało na wiosnę do testów?
Mi zostały do zrecenzowania jeszcze dwa produkty. Mydło i krem do rąk.
Krem do rąk z 20% zawartością masła shea znałam jeszcze zanim dostałam próbkę. Miałam szczęście dostać kiedyś pełnowymiarowe opakowanie, więc zdążyłam go już dobrze przetestować.
Krem ten uważam za absolutnie genialny. Działa nawet na mega przesuszone ręce - na przykład po remoncie albo innych pracach, które wysuszają ręce. Jest naprawdę treściwy, co niektórym może przeszkadzać, ale ja uważam, że warto mieć taki grubszy kaliber w kosmetyczce.
Cena pełnowymiarowego opakowania to jakieś 80 czy 90 zł, ale można też kupić mniejszą tubkę za jakieś 30 zł. Moim zdaniem warto.
Jeżeli chodzi o mydło, również z serii z masłem shea, to jest ono dla mnie całkiem zwyczajnym produktem. Próbowałam umyć nim twarz, niestety ściągnęło ją przeokrutnie. Zużyłam je więc do mycia rąk. Ani ziębi, ani grzeje, ot, mydło. W tym przypadku moim zdaniem nie warto inwestować w produkt tej marki.
I to tyle jeżeli chodzi o ten zestaw produktów z Prowansji. Testowałyście może ten krem do rąk? Spodobał Wam się? A może macie inne zdanie na temat mydła?
Produkty zostały mi przekazane do testów, nie ma to jednak żadnego wpływu na moją opinię.
Etykiety:
krem do rąk
,
l'occitane
,
masło shea
,
mydło
,
pielęgnacja
,
współpraca
13 stycznia 2012
Recenzja: L'occitane ultra rich body cream 25% shea butter
Przede wszystkim chciałabym się wytłumaczyć, dlaczego od nowego roku nie pojawiła się żadna notka.
Głównym powodem jest oczywiście armagedon, który mam ostatnio na uczelni. Obiecuję, że jak przetrwam przyszły tydzień to notki będą znów pojawiać się regularnie :)
Drugim powodem jest brak dobrego aparatu! Ostatnio nakupiłam dużo kosmetyków essence i chętnie bym je wam pokazała w szybkich notkach, ale jaki to ma sens, skoro zdjęcie i tak nie oddałoby kolorów? Zakup nowego sprzętu jest w planach, ale na pewno nie na najbliższy czas. Tak więc ciągle myślę nad tym co by wam tu napisać, żeby nie wymagało to dobrych zdjęć. Jeżeli macie jakieś pomysły to koniecznie powiedzcie!
Dziś chcę się z Wami podzielić recenzją masła do ciała, które udało mi się ostatnio (niestety) wykończyć. Jest to silnie odżywczy krem do ciała z masłem shea.
zdjęcie ze strony producenta
Skład:
Aqua/Water, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Corn Starch Modified, Isononyl Isononanoate, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate , Mel/Honey Extract , Dimethicone, Cyclohexasiloxane, PEG 100 Stearate, Propylene Glycol, Linum Usitatissimum Seed Extract (Linseed), Sorbitol (Natural origin), Sodium PCA , Prunus Armeniaca Kernel Oil (Apricot), Triticum Vulgare Germ Oil (Wheat), Althaea Officinalis Root Extract ), Prunus Amygdalus Dulcis Fruit Extract (Sweet Almond), Tocopherol , Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols (Rapeseed), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (Rosemary), Helianthus Annuus Seed Oil (Sunflower), Xanthan Gum (Natural origin), Polyacrylamide, Ceteareth 33 , Alcohol Denatured , C13 14 Isoparaffin, Ethylhexylglycerin, Laureth 7 (Natural origin), Tetrasodium EDTA, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Benzyl Alcohol , Benzyl Benzoate , Hydroxyisohexyl 3 Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool , Citronellol , Butylphenyl Methylpropional, Coumarin , AlphaIsoMethylIonone, Hexylcinnamal, Limonene.
Skład z jednej strony jest świetny a z drugiej beznadziejny...
Mamy tu 25% masłą shea, olej ze słodkich migdałów, z zarodków przenicy, z pestek moreli i kilka innych. Oprócz tego ekstrakt z rozmarynu, witaminę E, miód.
Ale producent musiał oczywiście popsuć skład pakując tu kilka silikonów, w tym ciężko zmywalne, alkohol denat, parabeny.
Jak za taką cenę (o której powiem na końcu) mogli się bardziej postarać.
Działanie: faktycznie było to chyba najlepsze masło jakie do tej pory miałam. Świetne nawilżenie aż do następnego mycia. Trochę kiepsko się wchłania, skóra się lepi dłużej niż przy kosmetykach które stosowałam do tej pory, ale to najprawdopodobniej przez dużą zawartość olei. Dodawałam je też do masek do włosów oraz na końcówki przed myciem - spisywało się wspaniale! Włosy były sypkie, wygładzone... Prawdopodobnie przez silikony, ale myślę, że oleje i ekstrakty też miały znaczenie.
Wydajność: Tu nie jestem zadowolona. Używałyśmy go obie z mamą i nie wystarczył nawet na miesiąc. Zwykle gdy używam jakiegoś masła nie mogę go wykończyć miesiącami... Fakt, że tego obie używałyśmy codziennie, ale mimo wszystko uważam, że powinno starczyć na dłużej.
Cena: No właśnie. 139 zł za słoik. A ja myślałam, że masła z body shopu są drogie. Za taką cenę w życiu sama nie kupiłabym kosmetyku. Ten moja mama dostała na parapetówie w zestawie z kremem do rąk. Serio, za taką cenę to masło powinno odnawiać skórę i dawać efekty na cały tydzień, a nie od mycia do mycia.
Podsumowanie: Gdyby kosztowało do 50 zł zastanowiłabym się czy za jakiś czas nie kupić następnego. Niestety aktualny stosunek ceny do składu i działania mi nie odpowiada. Ogólnie jestem na tak, jeżeli już się ma ten kosmetyk to super, ale wątpię, żebym skusiła się na zakup.
Zastanawiam się czy nie zmajstrować sobie podobnej mieszanki olejów i ekstraktów, którą można by używać do ciała i włosów. Prawdopodobnie koszt składników wyniesie mnie wtedy więcej niż te 140 zł, ale taka mieszanka na pewno byłaby bardziej wydajna no i miałabym pewność czystego, naturalnego składu.
Co sądzicie? Miałyście do czynienia z kosmetykami tej firmy? A może używałyście jakiegoś kosmetyku, za który same byście nie zapłaciły ale wpadł w Wasze ręce?
Aha, polećcie mi jakieś masło do ciała/balsam z czystym składem - bez parafiny, parabenów i silikonów. Zależy mi na głębokim nawilżeniu i ładnym zapachu :)
Postaram się pisać częściej, jeżeli tylko czas mi na to pozwoli :) I proponujcie swoje notki, ale proszę, nie piszcie "napisz coś o włosach" tylko konkrety :)
Buziaki!
Etykiety:
l'occitane
,
masło do ciała
,
masło karite
,
masło shea
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
