Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja paznokci. Pokaż wszystkie posty

12 kwietnia 2016

Baza peel off na skórki? TEST

Cześć!

Chyba każda z dziewczyn bawiąca się w zdobienia typu ombre czy stempelki spotkała się z problemem upaćkanych skórek. Jakiś czas temu na rynku pojawiły się takie gumy, które po zaschnięciu można ze skórek zdjąć razem z tym, co się nam na nie wypaćkało. Na początku te produkty były dosyć drogie, teraz na aliexpres można je kupić i za 1$. Ja jednak wyczytałam, że można ten produkt zastąpić klejem wikol albo bazą peel off. Test z wikolem jakiś czas temu zakończył się u mnie fiaskiem. Postanowiłam jednak jeszcze sprawdzić czy może baza peel off - która jako baza jest dla mnie nie do przeżycia - sprawdzi się na skórkach. 


No to co. Po pomalowaniu paznokci odżywką potraktowałam skórki bazą peel off z essence. Nauczona doświadczeniami z wikolem starałam się nakładać grubą warstwę, niestety ciężko jest to zrobić precyzyjnie i sporo spłynęło mi na płytkę. Starałam się to jakoś ratować małym pędzelkiem, ale było ciężko. 


Po zrobieniu ombre (którego jakości proszę nie oceniać, popełniłam kilka błędów w procesie produkcji :D ) przyszła pora na zrywanie. Tak jak się spodziewałam, tam gdzie nałożyłam bazę grubo, zeszła całkiem ładnie. Gorzej było tam, gdzie bazy było mało i tam, gdzie wlała się ona między skórę a paznokieć.
  

Z wydłubywaniem produktu z zakamarkiem było dużo roboty. Jednak szalę goryczy przechyliła sytuacja na małym palcu:



Także tak. Całe mani poszło do zmycia, przy okazji domyłam resztki bazy zmywaczem...

Co sądzę o takim sposobie zabezpieczania skórek? Więcej zachodu niż pożytku. Chyba wolę jednak tradycyjnie wacik + zmywacz, bo to nie jest na moją cierpliwość. Jestem bardzo ciekawa czy któraś z Was miała okazje testować produkty do tego celu przeznaczone i czy współpraca z nimi jest przyjemniejsza... Piszcie!

P.S. Ostatnio jest mnie dużo na snapie! Jeśli korzystacie, to zapraszam: @pannanika




Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

7 września 2014

Argan Elixir 8w1 od Eveline

Ta mała buteleczka jest odpowiedzią na dwa bardzo modne ostatnio trendy: olej arganowy i olejowanie paznokci. No i super, trzeba przecież spełniać oczekiwania klientek. Ale czy się udało?


Skład produktu prezentuje się średnio. Na pierwszym miejscu olej mineralny. Później olejek migdałowy - no ok. Ale słynny argan dopiero za zapachem i parabenami. 


Jest koszmarnie tłusty. Ja wiem - to olejek. Ale kiedy używam naturalnych olejków po wtarciu ich w paznokcie po chwili się wchłaniają. Tutaj mamy upaćkane palce przez dłuższą chwilę. 

Buteleczka jest typowo lakierowa, ze sztywnym, wąskim i nieprzyjemnym pędzelkiem. 


Jednak powyższe wady nie są dyskwalifikujące. Mnie odrzucił zapach. Pamiętacie lizaki ze Spice Girls, kupowane w podstawówce za ostatnie kieszonkowe? Olejek tak pachnie. Tylko sto razy intensywniej i mega dławiąco. Mi się nie podoba. I to właśnie przez tę wadę nie byłam w stanie przetestować olejku na tyle, żeby sprawdzić czy działa.


A jakie jest Wasze zdanie na jego temat? Olejujecie paznokcie?

Produkt został mi przekazany do testów, nie ma to jednak wpływu na moją opinię.

13 sierpnia 2013

Moja pielęgnacja paznokci - aktualizacja :)

Ostatnio w blogosferze zrobiło się głośno o pielęgnacji paznokci, głównie ze względu na wszechobecną modę na olejowanie :D 
Postanowiłam dorzucić do tego swoje trzy grosze, a nuż mi coś doradzicie ;)


Powyżej są moje paznokcie: pomalowane i gołe. Swoją drogą ja się chyba nigdy nie nauczę malować ich tak, żeby nie pozalewać skórek :D

Ostatnio znowu miałam mega paznokciowy kryzys, cały czas były piłowane na zero. Teraz jest już trochę lepiej. Odratowałam je tak naprawdę w ten sam sposób jak rok temu.

A jak wygląda moja pielęgnacja teraz?


Nie przywiązuję dużej wagi do zmywacza, dlatego nie pokazuję tutaj żadnego. Jak dla mnie może być jakikolwiek, byleby działał. 
Skórki odsuwam po potraktowaniu je żelem silicare przy pomocy bambusowego patyczka. Jeżeli skórek jest nadmiar, co zdarza się zwłaszcza po kuracji odżywką eveline, to wycinam je tym śmiesznym urządzonkiem w kształcie jakby widełek. Oczywiście dopiero teraz zauważyłam, że ta jego część nie załapała się na zdjęcie xD Wygląda to TAK.

Paznokcie piłuję szklanym pilniczkiem, w obie strony :P Pilnuję tego, żeby spiłowywać każde najmniejsze rozdwojenie i nie pozwolić mu iść dalej.


Skórki smaruję, kiedy mi się przypomni, ale staram się, żeby przynajmniej raz przed snem to zrobić. 
Aktualnie używam oliwki z silicare, która ma bardzo wygodne opakowanie z pędzelkiem i masełka 2x5. 
Jeżeli zdarzy się, że paznokcie mogę pomalować następnego dnia rano, to na noc zostawiam je gołe i smaruję tylko tym masełkiem.



Jeszcze niedawno używałam odżywki eveline 8w1, o której więcej tutaj. Teraz mi się skończyła, poza tym chwilowo jej nie potrzebuję, więc jako bazy używam odżywki utwardzającej z silicare. Wydaje się być całkiem niezła :)


Krem malinowy balea cały czas stoi przy moim łóżku i jego również używam jak sobie o nim przypomnę ^^ 

Nie biorę teraz żadnych specjalnych suplementów. Jak paznokcie odrosną jeszcze trochę, chcę je oddać w ręce profesjonalistki, żeby je wyrównać i nadać im ładny kształt. 

Czekam na Wasze rady i sugestie :)


P.S. Jak Wam się podoba nowe tło do zdjęć? :)

24 maja 2013

Idealna brzoskwinia od Miss Sporty

W tym lakierze zakochałam się jak tylko spojrzałam na niego w rossmannie. Idealny odcień, dokładnie taki, jakiego od dawna szukałam. Zresztą zobaczcie same:



Lakier kryje po dwóch warstwach, schnie przyzwoicie i jest całkiem trwały, aczkolwiek nie chcę oceniać trwałości, bo moje paznokcie ostatnio szczerbią się jak głupie i muszę malować paznokcie co dwa dni :P

Jedyne czego mogę się czepić to konsystencja, bo od nowości był dość gęsty. 





Idźcie póki jest promocja w rossmanie i kupujcie! :D

2 kwietnia 2013

Paznokciowy wtorek #2 Lakiery na wiosnę :)


Ja wiem, że to to co jest za oknem, to stanowczo nie jest wiosna. Strasznie mi z tego powodu przykro.
Nie wiem jak Wy, ale ja przyjęłam taktykę polegającą na tym, że wmawiam sobie, że PRZECIEŻ jest już wiosna i jakoś idzie :D 

Z tej okazji przegląd lakierów w wiosennych kolorach:










Teraz tylko czekać, aż te kolory zaczną pasować do kolorów na świecie :)

19 marca 2013

Paznokciowy wtorek #1 Kwiatki i paski


Dzisiaj moje aktualne paznokcie. 
Top coat mi się zbąbelkował :(








Złego koloru użyłam jako bazy do kwiatków i zlały się z paskami, no ale trudno, następnym razem zrobię lepiej. 

A tutaj inspiracja:



24 października 2012

Jak odratowałam paznokcie :)

Myślę, że każda z nas miała taki moment, kiedy zaczęła się 'rozpadać': Włosy lecą z głowy, paznokcie się roztrajają przy najmniejszym dotknięciu czegokolwiek, a twarz wygląda jak pizza.

Ja miałam taki koszmarny kryzys w sierpniu.

Zresztą nic dziwnego, skoro odżywiałam się jak debil, przepijając chipsy piweczkiem i generalnie nie po drodze było mi do pielęgnacji większej niż wymagają tego podstawy higieny ^^

No ale że mimo wszystko jestem kobietą, musiałam w końcu coś z tym zrobić. Do tej pory nie udało mi się ogarnąć już tylko włosów i wagi, a dzisiaj powiem Wam, jak uratować paznokcie:


Zdjęcia dzielą niecałe dwa miesiące.
Na drugim zdjęciu brzeg paznokcia jest trochę pożółkły, muszę je wyszorować cytryną ^^
Oprócz tego są mocne i supertwarde <odpukać puk puk>.
Na pierwszym zdjęciu są gołe, na drugim z odżywką eveline 8w1.

Paznokcie po lewej ścięte na zero, uwierzcie, nie chciałybyście oglądać ich długich...

Co z nimi zrobiłam?

1. Obcinamy paznokcie.

Całkiem.
Serio.

Nie odratujecie porozdwajanych paznokci, tak samo jak nie da się skleić porozdwajanych końcówek. 
Także zaczynamy od ścięcia i opiłowania paznokci.

2.Odżywka.

Ja wybrałam eveline 8w1. Co do kontrowersji na temat tej odżywki już się wypowiadałam TUTAJ. Niech każdy wybiera to, co mu pasuje, mi ta odżywka pomogła.
Pamiętajcie tylko, że ja używałam jej tylko miesiąc, a nie przed dwa lata. Teraz używam jej tylko jeżeli z paznokciami dzieje się coś złego, nakładam ją wtedy jako bazę.

Po zakończeniu kuracji eveline, przerzuciłam się na lżejszą odżywkę Joko z olejkiem arganowym. Używam jej za każdym razem jako bazy.

Myślę, że jest to baaardzo ważne w pielęgnacji paznokci - używajcie odżywki i zabezpieczajcie płytkę przed przebarwieniami.

3.Suplementy.

Jakie na kogo działają. Ja brałam calcium panthotenicum, potem jadłam siemię, aktualnie mam tabletki skrzyp&pokrzywa.

Wzmacnianie organizmu od środka w dzisiejszych czasach jest istotne, ponieważ ciężko jest dostarczyć wszystkich witamin i mikroelementów z pożywienia. 

Tak pisze Jillian Michaels, to nie tylko moje zdanie :D

4.Piłowanie każdego uszkodzenia.

Jak tylko paznokcie mi się rozdwajały albo szczerbiły, od razu spiłowywałam uszkodzenie, żeby nie postępowało dalej. 

I na koniec najważniejsze moim zdaniem:


5. Nie dłubać, nie kręcić, nie podważać, nie niszczyć!

To mega ważne. 

Ja zawsze przed otwarciem puszki podważam ją lekko, albo proszę kogoś o pomoc :D Nie odkręcam paznokciami śrubek. Nie zdrapuję nimi tynku ze ścian i nie robię podkopów. 

Za każdym razem, kiedy chcecie zrobić coś paznokciami, zastanówcie się czy jakieś narzędzie nie nadaje się do tego lepiej.


I to tyle! 

Wcale nie jest trudno, trzeba tylko trochę czasu, żeby dać skubańcom odrosnąć ;)

Jakie są Wasze patenty na zdrowe paznokcie?

Ja teraz lecę pomalować moje na czerrrrrrwono!




18 września 2012

Złoty sposób, na zmywanie paznokci

Ten post miał się pojawić już wczoraj, niestety zaczęliśmy się z moim Mężczyzną bawić w informatyków i trochę nam nie wyszło, dopiero dzisiaj po południu doprowadziłam komputer do stanu używalności ^^ Co najlepsze, nie udało nam się naprawić tego, o co nam chodziło :D

A może ktoś z Was wie, dlaczego komputer nie widzi dodatkowej karty graficznej, a w biosie ją widać? :P

No ale do rzeczy.

Ten patent znalazłam oczywiście na pintereście, via Ev z kota w kosmetyczce :)

Jest bajecznie prosty i taniutki:


Całość polega na tym, że bawełniane kulki dzielimy na mniejsze kłaczki, moczymy w zmywaczu i zostawiamy na chwilę na paznokciach. Potem ściągamy wacik jednym ruchem i cały lakier schodzi!

Przetestowałam - działa. Może nie jest to patent dla osób, które malują paznokcie na jasne kolory, ale przy ciemniejszych i ciężej zmywalnych jest to duża wygodna. Nie trzeba trzeć i mazać. W dodatku jest to ponoć lepsze dla naszych paznokci, bo nie trzemy w dwie strony.

Całość instrukcji możecie zobaczyć TUTAJ u autorki tego pomysłu.

Ja nie znalazłam kulek w Auchanie, kupiłam najzwyklejszą watę i też działa :)

Inną sprawą jest to, że moim zdaniem idzie trochę więcej zmywacza, ale może mi się tylko wydawać.

A Wy jak zmywacie paznokcie? Zwyczajnie płatkiem czy może jakoś inaczej?
Wypróbujecie ten patent?



27 sierpnia 2012

Odżywka Eveline 8w1 - Co ja o tym sądzę.

Ostatnio zrobiło się bardzo głośno o szkodliwości odżywki eveline. Ponieważ sama niedawno zaczęłam jej używać, postanowiłam krótko i zwięźle wtrącić swoje trzy grosze.


Moje paznokcie sto lat temu, mam nadzieję, że niedługo znowu takie będą :)

Pytanie nr 1:

Czy jeżeli jesteś chora, to po wyzdrowieniu bierzesz antybiotyk jeszcze przez rok, tak o, profilaktycznie, żeby choroba nie wróciła?

Nie robisz tak, prawda? Mam nadzieję, że nie...

Odżywka tego typu jest lekarstwem, a nie delikatnym suplementem diety. Nie wiem czy Wy też to zauważyłyście, ale ja zaobserwowałam, że większość dziewczyn zauważyła problemy po kilku miesiącach! Teksty typu "Używałam przez 8 miesięcy, wszystko było super, a tu nagle tragedia!" są na porządku dziennym. 
Gdyby tak brać lekarstwa doustne, pewnie skończyłoby się to kiepsko dla wątroby i żołądka.

Pytanie nr 2:

Czy jeżeli jesteś zdrowa, bierzesz profilaktycznie silne leki?

Nie - bierzesz delikatne suplementy diety, żeby podtrzymywać zdrowie, a nie leki, które miałyby 'na zaś' zwalczyć przyszłą chorobę.

Nagminne jest też właśnie to. Zamiast kupić odżywkę do zdrowych paznokci, kupuje się super hiper mega terapię, żeby coś się przypadkiem nie rozdwoiło.

Pytanie nr 3:

Czy jeżeli zauważysz działania uboczne leku, bierzesz go dalej?

Mam ogromną nadzieję, że nie.

Za to wiele dziewczyn pisze o pieczeniu czy bólu paznokci i okolic. I wiele z nich wcale nie przerwało używania odżywki.
W dzisiejszych czasach naprawdę nie trudno o alergię i takich sygnałów nie należy ignorować!

O co mi w ogóle chodzi?

Musimy pamiętać o tym, że taka odżywka to bardzo silny specyfik, którego nie możemy używać przez cały czas, niezależnie od stanu naszych paznokci. Nie wiem ile z Was używało zestawu Nail Teka, ale tam było tak samo - tak naprawdę im dłużej się go używało tym gorzej działo się paznokciom.

Producent obiecuje efekty po 10 dniach kuracji. W to akurat nie wierzę, ale ja używam jej od 09.08 i za 3 dni mam zamiar ją odstawić, bo paznokcie wyglądają już chyba ok. Za to dokupię lekką odżywkę witaminową i calcium panthotenicum. Jeżeli paznokcie znowu się pogorszą, zrobię im kolejną kilkutygodniową sesję. 

Oczywiście możemy od razu uniknąć silnej chemii i sięgnąć po coś lżejszego i zdrowszego dla człowieka, ale jeżeli już używamy takiego specyfiku, to pamiętajmy o tym, żeby zachować umiar, a w przypadku wystąpienia jakichkolwiek skutków ubocznych natychmiast ja odstawić!

Może w tym to wina braku porządnej ulotki dodanej do produktu, ale bawi mnie, jak przeglądam KWC i widzę negatywne opinie spowodowane złym użytkowaniem produktu.

Tyle z mojej strony na ten temat. Każdy ma swoje zdanie, jedni są bardzo przeciw, inni bardzo za, ja swoje zdanie przedstawiłam wyżej. 

Jestem ciekawa, jakie są wasze przygody z tą odżywką (lub wersja diamentową) i co sądzicie na temat jej szkodliwości oraz to jak długo jej używałyście i po jakim czasie przyszły efekty lub skutki uboczne.


Trzymajcie się i uważajcie na siebie ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...