Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja cery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja cery. Pokaż wszystkie posty

25 sierpnia 2016

Maska czarna jak serce Twojego byłego - Chińska maseczka Bioaqua na wągry


Czarna maseczka peel off to po Esencji Andrea chyba największy hit kosmetyków z aliexpress. Czy sprawdziła się u mnie? 

26 lipca 2013

Peeling enzymatyczny Ziaja Ulga

Nigdy nie miałam peelingu enzymatycznego. Jakoś nie wierzyłam, że to działa. Lubię czuć cząsteczki zdzierające pod palcami, wtedy mogę kontrolować nacisk i siłę tarcia. 
Mimo wszystko zdecydowałam się, że skoro wpadło mi to to w ręce to może warto spróbować?


Peeling kosztuje około 10 zł, jest zamknięty w wygodnej buteleczce, mądrze skonstruowanej, dzieki czemu można ją postawić na nakrętce. 

Obiecanki:

Skład: 


Peeling stosuję raz na jakiś czas zostawiając do na buzi na 10 minut. 
Po takim zabiegu skóra na twarzy jest mięciutka, odświeżona i rozjaśniona. 
Nie wysusza, nic mnie po nim nie wysypało. 

Cena to niecałe 10 zł, myślę, że warto go wypróbować :)

A Wy macie swoje ulubione peelingi do twarzy?

15 sierpnia 2012

Co oznacza twój pryszcz - trądzikowa mapa twarzy

Może zauważyłyście u siebie, że po imprezie wyskakuje Wam pryszcz w konkretnym miejscu, jak zaniedbacie dietę w jeszcze innym, a jak zachorujecie to już w ogóle nie ma co zbierać? A może pryszcze wyskakują Wam zawsze w tym samym miejscu, a nie macie pojęcia dlaczego? Oto post dla Was.


1 & 2: Układ trawienny — Jedz mniej śmieciowego jedzenia, zredukuj ilość [złego] tłuszczu w diecie, podnieś spożycie wody i sięgaj po chłodzące produkty, jak na przykład ogórki.

3: Wątroba — Usuń z diety alkohol, tłuste jedzenie i nabiał. To strefa, w której alergie pokarmowe ujawniają się najwcześniej, więc przyjrzyj się składnikom swojego jedzenia. Oprócz tego, ćwicz lekko 30 minut dziennie i śpij odpowiednio długo, żeby twoja wątroba mogła wypocząć.

4 & 5: Nerki —  Cokolwiek w okolicy oczu (włącznie z podkrążeniem) wskazuje na odwodnienie. Pij więcej!

6: Serce —  Sprawdź swoje ciśnienie krwi i poziom witamin B. Zmniejsz spożycie ostrych i drażniących pokarmów, jedz mniej mięsa i spędzaj więcej czasu na świeżym powietrzu. Poza tym poszukaj sposobów na obniżenie cholesterolu, jak np zastąpienie złych tłuszczów dobrymi, takimi jak Omega 3 i 6 z orzechów, awokado, ryb i siemienia lnianego,  Oprócz tego, ponieważ ta strefa jest pełna rozszerzonych porów, sprawdź czy twoja kolorówka nie jest przeterminowana lub zapychająca i dokładnie rób demakijaż.

7 & 8: Nerki — Znowu - pij więcej! I ogranicz gazowane napoje, kawę i alkohol, które prowadzą tylko do dalszego odwodnienia.

9 & 10: System oddechowy — Palisz? Masz alergie? To jest twoja problematyczna strefa. Jeżeli to nie ten problem, nie pozwól, by twoje ciało się przegrzewało, jedz więcej chłodzących pokarmów, ogranicz cukier i daj sobie więcej świeżego powietrza. Oprócz tego utrzymuj organizm bardziej zasadowy, unikając produktów zakwaszających organizm (mięsa, nabiału, alkoholu, kofeiny, cukru) i dodając więcej zasadowych produktów, jak zielone warzywa. Kolejna rzecz o której trzeba pamiętać - brudne telefony komórkowe i poszewki na poduszki są na szczycie listy powodów wyskakujących pryszczy, a na tę strefę działają najbardziej! [Ja od siebie mogę dodać, żeby pilnować opierania się na dłoniach - ja to robię notorycznie, a potem mam jesień średniowiecza na policzkach]. 

11 & 12: Hormony — To podręcznikowa strefa dla stresu i zmian hormonalnych. I chociaż oba są czasem nieuniknione, możesz zmniejszyć ich oddziaływanie przez spanie odpowiednio długo, picie wystarczającej ilości wody, jedzenie liściastych warzyw i utrzymywanie skóry w  skrupulatnej czystości.  Kolejna ciekawostka: wypryski w tej strefie wskazują na to, kiedy masz owulację ( i po której stronie). 

13: Żołądek — Podnieś spożycie błonnika, ogranicz toksyny i pij herbatki ziołowe, żeby wspomóc trawienie. 

14: Choroba — Pryszcze w tym miejscu mogą oznaczać, że Twój organizm walczy z bakteriami, żeby zapobiec chorobie. Zwolnij, pójdź na jogę, prześpij się, poświęć czas, żeby głęboko pooddychać, pij dużo wody i pamiętaj, że wszystko zawsze się ułoży! 

Więc następnym razem jeżeli zobaczysz wyprysk lub cienie pod oczami spójrz na mapę twarzy: twoja skóra prawdopodobnie próbuje Ci coś powiedzieć w sprawie organów wewnętrznych. Mimo to pamiętaj o tym, że jeżeli chodzi chodzi o sprawy medyczne, zawsze najlepiej jest skonsultować się z lekarzem albo dermatologiem, żeby wystawić diagnozę.  To tylko ogólna podpowiedź, w którym kierunku masz szukać. To, że wyskoczy Ci pryszcz między brwiami nie oznacza jeszcze, że masz chorą wątrobę! 

Obrazek i tekst znalazłam na tumblr i przetłumaczyłam samodzielnie. Wstawki w nawiasach kwadratowych są ode mnie. Źródło to ponoć: http://thebeautygypsy.com/what-is-your-acne-telling-you/ .

U mnie się wszystko zgadza, jestem ciekawa jak u Was ;)


8 lutego 2012

Pielęgnacja "od kuchni"

Tak, wiem, nie było mnie strasznie długo - przepraszam, nie miałam jakoś czasu i weny... Ale już się poprawiam!
Pochwalę się też, że udało mi się zaliczyć sesję w 1 terminie! Zastanawiam się czy nie zmienić zawodu na snajper lub strzelec wyborowy :D Oby takie szczęście trzymało się mnie dalej :) 

Dzisiaj trochę o babcinych sposobach pielęgnacji, a właściwie o tym, co z kuchni może się nam przydać również w łazience:

www.kolorowankimalowanki.pl :D

Oleje:

Jedne z najbardziej wielozadaniowych produktów. Oprócz niesamowitych właściwości przy stosowaniu wewnętrznym, bardzo przydają się zewnętrznie :)
Możemy próbować praktycznie z każdym olejem, ale najlepiej, żeby był nierafinowany i zimnotłoczony. Nie polecam stosować kujawskiego do innych celów niż smażenie ;) 
Ważne, żeby dobierać odpowiednie oleje do swoich potrzeb. Nie wszystkie oleje będą się sprawowały dobrze i na włosach i na skórze, a prawdopodobieństwo, że ten sam olej będzie u was działał dobrze na włosach i na skórze jest bardzo małe. 

Włosy: O tym pisałam już wielokrotnie. Oleje pomagają utrzymać nawilżenie we włosach oraz odżywiają je.

Cera: Olei możemy używać jako kremów - KLIK! albo do OCM - KLIK! Stosuję taki zestaw pielęgnacyjny od kilku tygodni i jestem bardzo zadowolona. Polecam poczytać i pomyśleć czy to nie lepsze dla naszej buźki niż parafinowe kremy i żele z detergentami ;)

Ciało: do masażu, zamiast balsamu, na dłonie i stopy zamiast kremu. 

Paznokcie: Kąpiel w oliwie z oliwek, olejku rycynowym i soku z cytryny (podgrzewamy to w kąpieli wodnej, olejek rycynowy można odpuścić) wzmacnia paznokcie, odżywia i nawilża skórki, wybiela płytkę.

Rzęsy: olejek rycynowy odżywia je, stają się mocniejsze, ciemniejsze i gęstsze. 

TU możecie sprawdzić jaki olej pasuje do waszej cery, a TU procentową zawartość kwasów tłuszczowych w olejach, ale to już wyższa szkoła jazdy (ja tego jeszcze nie ogarniam ^^)

Nabiał: 

Żółtka jajek możemy dodawać do maski do włosów prze myciem. Dostarcza to włoskom protein i składników odżywczych. Z innych nabiałowych produktów można nakładać na włosy domowy majonez (czyli połączenie żółtka z olejami tak naprawdę), śmietanę, tłusty jogurt, można je też moczyć w tłustym mleku. Ja tych sposobów jeszcze nie testowałam, ale żadnej wizażance jeszcze od tego włosy nie wypadły ;) 

Białko nadaje się jako maseczka do twarzy ściągająca pory :) Takie samo działanie ma maseczka zrobiona z drożdzy i ciepłego mleka. 

Zioła:

Oprócz picia ziół możemy je też stosować zewnętrznie. 
Na włosy: jako płukanki. Nie wszystkie zioła zdziałają cuda, ale na pewno można próbować ze skrzypem, pokrzywą, rumiankiem (dla rozjaśnienia. Tu polecam dodać jeszcze sok z cytryny). 
Na twarz: Napary z ziół mogą z powodzeniem zastąpić nam toniki, które będą w dodatku działać leczniczo  i kojąco na cerę. 

Cytryna: 

Wspomniałam już o kąpieli do paznokci, oraz płukance do włosów. Słyszałam, że niektóre dziewczyny nakładały na włosy sam sok z cytryny i po kilku godzinach spłukiwały. Podobno dawało to super efekt rozjaśnienia, ja jednak bym tak nie kombinowała, ponieważ to mimo wszystko kwas, który może wysuszyć nam włosy.
Cytryny możemy też dodać do ostatniego płukania włosów, aby domknąć łuski włosa. 

Siemie lniane: 

Na włosy jako maska przed myciem, w płukance, jako stylizator. Cały wątek na wizażu jest TU. Ja jeszcze nie testowałam.
Gluta z siemienia można też podobno użyć jako maseczki do twarzy.

Piwo:

Nie wiem jak wy, ale ja zawsze po imprezach mam problem z rozgazowanym piwem rozstawionym po całym domu. Zawsze z żalem wylewałam je do zlewu. Teraz już wiem, że można je zużyć jako płukankę do włosów! :D Póki co próbowałam raz, ale nie widziałam jakichś spektakularnych efektów. Szkody też nie było, więc będę próbować dalej ;) 

Ocet jabłkowy: 

Podobnie jak cytrynę możemy dodać go do ostatniego płukania, aby domknąć łuski włosa.

Aloes:

To nie do końca rzecz kuchenna, ale pod inną kategorię tego nie podczepię ;) Tu możemy użyć aloesu - krzaczka z doniczki, soku aloesowego z apteki, żelu aloesowego z apteki. 

Na włosy: w mgiełce, pod olej, dodany do maski -świetne nawilżenie
Rozrobiony z wodą jako tonik do twarzy.
Na ranki, oparzenia itp, aby złagodzić podrażnienie. 

Owoce, warzywa: 

Wiele owoców i warzyw możemy użyć jako maseczkę do twarzy. Z avokado można też zrobić maskę na włosy. Jak wiadomo mają one wiele witamin i wartości odżywczych.

Miód:

Nawilżenie! 
Ja daję go do maski do włosów, którą daję przed myciem, mieszam z olejem, albo nakładam pod olej. 
Można go też nakładać na usta w ramach balsamu. 

Ufff, to chyba tyle, mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Przepraszam, że nie opisałam każdego produktu tak dokładnie jak olei, ale nie ze wszystkim mam doświadczenie, a nie chcę się rozpisywać o czymś, o czym nie mam pełnej wiedzy. Myślę, że dodatkowe informacje bez problemu znajdziecie przez google czy na wizażu :) Ten post ma na celu przede wszystkim zachęcenie Was do eksperymentowania. Nie jest łatwo sobie zrobić krzywdę produktami, które normalnie jemy, więc warto próbować :)

Macie jakieś takie patenty? Lubicie się bawić w małe czarownice? :D



6 grudnia 2011

Czym ciapię swoją buźkę...

... czyli moja aktualna pielęgnacja cery :)

Aktualnie nie mam większych problemów z cerą, nie mam też problemu z wyjściem z domu bez makijażu. Moim jedynym i największym problemem, są ogromne, zapchane pory na nosie i w okolicach. Dzięki jednej z wizażanek dodałam kilka elementów do mojej pielegnacji i czekam na efekty :)

RANO:

Dzień zaczynam od przetarcia twarzy i oczu płynem micelarnym bioderma sensibio
http://i.pinger.pl/pgr346/5d072ba9000dc4324e2d40f3/bioderma-sensibio_83464375.jpg

Bardzo lubię ten płyn i to już moja kolejna butelka. Na promocji w superfarmie można go ustrzelić już za 47 zł. W planach mam wypróbowanie tego z Bourjois. 
Później, jeśli wychodzę z domu, nakładam krem z filtrem 30 la roche posay. Nie podoba mi się w nim to, że ma strasznie ciężką konsystencję i pozostawia na twarzy biały kolor. Ale swoją funkcję filtru raczej spełnia. 

Jeżeli nie wychodzę z domu używam aloesowego kremu na dzień Alterry. Czasem używam go też w ciągu dnia, po kąpieli. Krem nawilża, ale strasznie ściąga skórę. W dodatku mimo tego, że powinien być dla wrażliwców, nałożony na skórę zaczerwienioną od słońca w wakacje spowodował szczypanie. Raczej go więcej nie kupię.

Później jeżeli nie jestem całkowicie zaspana nakładam lekki makijaż, ale o tym w oddzielnym poście :) 

WIECZOREM:

Przed kąpielą zmywam makijaż płynem micelarnym.
Pod prysznicem przemywam lekko twarz wodą. Staram się nie używać detergentów do mycia twarzy i dobrze jej to robi. 
I teraz czas na nowy fragment pielęgnacji:
W sklepie zrób sobie krem zamówiłam kwas glikolowy, kwas hialuronowy i olejek z pachnotki :) Po tym jak udało mi się zdobyć wodę destylowaną zmajstrowałam sobie tonik z kwasem glikolowym 10%. Ten tonik nakładam dłońmi na twarz i po 10 minutach go zmywam. Po aplikacji czuć lekkie szczypanie. Gdy go zmyję nakładam kroplę kwasu hialuronowego wymieszanego z kroplą olejku z pachnotki. Taki zestaw naprawdę świetnie nawilża cerę. 

Dwa razy w tygodniu zamiast kwasu myję twarz metodą OCM o której więcej możecie przeczytać TUTAJ
Moja mieszanka to 10% rycynowego a reszta to pół na pół olej lniany i oliwa z oliwek. Czasem, jeśli mam czas gorący ręcznik zastępuję włączeniem sauny w mojej kabinie prysznicowej, efekt jest wtedy dużo lepszy. 

Efektem kuracji kwasami, które widzę już teraz jest duża bladość buźki :P Powoli zaczyna mi się złuszczać skóra. Z utęsknieniem czekam na oczyszczenie porów :)

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam :) 
Znacie te produkty? Stosujecie podobną pielęgnację?
I pomóżcie mi - o czym chciałybyście poczytać? Bardzo proszę o podpowiedzi, w końcu piszę tu dla Was ;) 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...