Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do rąk. Pokaż wszystkie posty

6 listopada 2016

Regeneracja z Le Petit Marsaillais

Regeneracja | Pielęgnacja | Mleczko do ciała | Balsam do ciała | Pomadka | Krem do rąk

Jesienią o wiele przyjemniej jest otulać się kosmetykami pielęgnacyjnymi. Wysuszona po lecie skóra, męczona dodatkowo twardą wodą i zimnym powietrzem, na pewno odwdzięczy się nam, gdy wiosną znów wskoczymy w krótkie szorty i sukienki. Jakich kosmetyków używać, żeby zapewnić skórze jak najlepszą pielęgnację? Dzisiaj przedstawię Wam linię regenerująco - naprawczą z Le Petit Marseillais :)

18 czerwca 2014

Subiektywny przegląd kremów do rąk

Nie ma nic gorszego niż uczucie suchej skóry. No dobra, ok, może kilka rzeczy jest, ale wiecie o co chodzi, prawda?
Specyfika mojej pracy (przewalanie ciuchów w tę i z powrotem) sprawia, że moje dłonie są wiecznie suche. Wiecznie. Za równo w domu jak i w pracy przetestowałam już multum kremów do rąk. Dzisiaj chcę Wam pokazać piątkę, którą lubię najbardziej :)
Nie będę się zagłębiać szczegółowo w składy i opisy producenta. To będą tylko moje szybkie przemyślenia.


1. L'occitane z 20% masła shea - To jest bardzo gęsty, treściwy krem. Raczej na noc niż do codziennego używania. Jest drogi, ale turbo wydajny! Miałam największą tubkę i zużywałam ją jakieś sto lat :D Moim zdaniem działa bardzo dobrze.

2. DaBa - biedronkowy krem z orzechami ziemnymi - PACHNIE JAK WAFELKI. Serio. Mam ochotę na wafelka za każdym razem, jak go używam :D A tak poza tym? Krem jest treściwy i dobrze się spisuje :)

3. Alterra krem granat&aloes - pachnie tak samo jak odżywki do włosów z tej serii. Jest delikatny, dobry do codziennego używania, do torebki.

4, Balea malinowa - pachnie przepięknie, jak malinowa mamba <3 Ma wygodne opakowanie z pompką, ale to nie pozwala na noszenie go w torebce. Dobrze go postawić na biurku lub przy umywalce. Jest lekki, szybko się wchłania.

5. Eveline aksamitne dłonie - na ten trafiłam przypadkiem w pracy. Pachnie jak pomarańczowe galaretki w czekoladzie :D Tak, mam słabość do kremów o spożywczych zapachach :P Jeśli chodzi o jego działanie, to jest bardzo podobny do tego z Balei. Lekka konsystencja, szybkie wchłanianie, wygodny w częstym użyciu. 


Jeśli miałabym czegoś NIE polecać, to kremów Ziaji. One w najlepszym wypadku ładnie pachną, ale robią niewiele...


A jakie są Wasze ulubione kremy do rąk? Chętnie przetestuję kolejne :D


20 lipca 2013

Bardzo dobry krem i bardzo przeciętne mydło od L'Occitane


Pamiętacie jeszcze zestaw miniaturek od l'Occitane, które wiele z nas dostało na wiosnę do testów?
Mi zostały do zrecenzowania jeszcze dwa produkty. Mydło i krem do rąk.

Krem do rąk z 20% zawartością masła shea znałam jeszcze zanim dostałam próbkę. Miałam szczęście dostać kiedyś pełnowymiarowe opakowanie, więc zdążyłam go już dobrze przetestować.

Krem ten uważam za absolutnie genialny. Działa nawet na mega przesuszone ręce - na przykład po remoncie albo innych pracach, które wysuszają ręce. Jest naprawdę treściwy, co niektórym może przeszkadzać, ale ja uważam, że warto mieć taki grubszy kaliber w kosmetyczce.

Cena pełnowymiarowego opakowania to jakieś 80 czy 90 zł, ale można też kupić mniejszą tubkę za jakieś 30 zł. Moim zdaniem warto. 

Jeżeli chodzi o mydło, również z serii z masłem shea, to jest ono dla mnie całkiem zwyczajnym produktem. Próbowałam umyć nim twarz, niestety ściągnęło ją przeokrutnie. Zużyłam je więc do mycia rąk. Ani ziębi, ani grzeje, ot, mydło. W tym przypadku moim zdaniem nie warto inwestować w produkt tej marki.

I to tyle jeżeli chodzi o ten zestaw produktów z Prowansji. Testowałyście może ten krem do rąk? Spodobał Wam się? A może macie inne zdanie na temat mydła?

Produkty zostały mi przekazane do testów, nie ma to jednak żadnego wpływu na moją opinię.

6 kwietnia 2013

Najfajniejsze w marcu...

...czyli ulubieńcy :)

Seria którą kiedyś rozpoczęłam, a potem przepadła. Myślę, że fajnie będzie do niej wrócić :)

Najpierw kosmetycznie:


1. Malinowy krem do rąk Balea - pachnie cudownie i ma lekką konsystencję, dzięki czemu można uzywać go "w biegu"

2. Suchy szampon batiste w wersji dla średnich włosów - nie zostawia takiego strasznego białego pyłu. Polecam ciemnym blondynkom stanowczo.

3. Paletka maybelline w kolorze 95 coral oasis - mam ja ze Stanów i nie wiem czy ta wersja kolorystyczna jest dostępna u nas. Przy pomocy pierwszego i ostatniego cienia można zrobić bardzo ładny dzienny makijaż :)

I teraz niekosmetycznie :)


Absolutnie genialna książka, trochę w stylu Masłowskiej, ale moim zdaniem lepiej napisana. Sposób, w jaki główny bohater postrzega świat  totalnie do mnie trafia, a to, że fabuła opiera się na wątku miłosnym nie ma żadnego znaczenia :)


Podobno cytowanie Marylin to obciach. Ja tam się nie znam, ale ten tekst bardzo do mnie trafia w tym momencie ^^

Muzycznie:

Sporo piosenek męczyłam w zeszłym miesiącu, ale spróbuję się ograniczyć do kilku:P




I powód do dumy - zaliczenie wszystkich poprawek! :D

Znacie coś z moich ulubieńców?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...