Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach tygodnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapach tygodnia. Pokaż wszystkie posty

24 stycznia 2016

Cranberry Ice Yankee Candle || Zapach tygodnia #13


Lubię opisywać takie zapachy jak ten. Dlaczego? Bo jest to bardzo proste. Zapach żurawiny. Producent obiecuje, że pachnie żurawiną. I pachnie jak żurawina. Koniec. Tutaj mogłabym zakończyć ;)

Ale pomęczę Was jeszcze trochę :P Pachnie żurawiną, ale słodką, bardziej jak żurawinowy cukierek. Jest jednak delikatny - po doświadczeniach z Mandarin Cranberry spodziewałam się petardy, a ten zapach nie przytłacza. Jest to raczej słodkie tło niż intensywna gwiazda. 

Myślę, że to niegłupi wosk na okres zimowy, ale sprawdzi się też w innych częściach roku. Jeśli się zdecydujecie - wpadajcie na goodies :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

11 stycznia 2016

Winter Glow Yankee Candle || Zapach Tygodnia #12



Kilka dni temu zasypało nas śniegiem. Bardzo szybko stopniał, ale być może udało Wam się uchwycić zapach śnieżnego, zmarzniętego lasu?

Jeżeli przypomnienie sobie tego zapachu sprawia Wam trudności, to z pomocą przyjdzie Wam wosk Winter Glow. Ma on pachnieć zmarzniętymi gałązkami drzew świerkowych i bursztynowymi promieniami zimowego słońca ;)

Dla mnie pachnie wyraźnie świerkowo, a do tego w tle czujemy nuty bardziej cytrusowe. Zapach jest też bardzo delikatny, nienachalny. Przypadnie do gustu fanom męskich zapachów.

Jeżeli chcecie sobie przypomnieć zimy dzieciństwa, to zajrzyjcie na goodies i rozważcie zapach wosku Winter Glow - polecam!





Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

2 stycznia 2016

Cosy by the fire Yankee Candle || Zapach Tygodnia #11

Witam Was ciepło w nowym roku w tą mroźną pogodę :) Zima przyszła z pełną parą, więc warunki do palenia wosków są jeszcze lepsze ;) Zapraszam na recenzję kolejnego zapachu :)


Dzisiejszy zapach jest jednym z tych ciekawszych, nietuzinkowych. Gdy pierwszy raz o nim czytałam, przestraszyłam się, że będzie pachniał choinką, a taki zapach już miałam - wspomniany ostatnio Christmas. Gdy go powąchałam, zakochałam się od razu i wiedziałam, że muszę go mieć :)

Jakie nuty obiecuje producent? Imbir, goździki i nuty drzewne. 

Dla mnie to połączenie kominka, choinki i grzanego piwa. I nawet nie chodzi o same zapachy, tylko o wrażenie, odczucie. Nie jest typowo świąteczny - raczej ogólnie, zimowy. 

Zapach jest mega intensywny - przy pierwszym paleniu szybko zgasiłam świeczkę. Ale nie dlatego, że jest brzydki - po prostu pokój szybko się nim nasycił. Dla mnie ten zapach jest naprawdę ładny, otulający, właśnie taki "cosy" - myślę, że jego nazwa idealnie oddaje nastrój, który kreuje :) 

Z całym sercem polecam - do kupienia na goodies :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

26 grudnia 2015

Christmas - Kringle Candle Wax || Zapach Tygodnia #10


Witajcie w drugi dzień świąt! Mam nadzieję, że wszyscy odpoczywacie w miłej, rodzinnej atmosferze, a brzuszki Wam nie popękały z przejedzenia ;) Na dzisiaj przygotowałam post o najbardziej świątecznym zapachu, jaki tylko można wybrać - wosku Christmas od Kringle Candle :) 

Jak zamknąć 100% świąt w małym plastikowym pudełeczku? Skondensować w nim choinkę. Dzisiaj nie będę się rozwodzić nad nutami, bo tutaj czuć tylko jedno - zapach świeżych gałązek. Dokładnie tak, jak pachnie gdy do domu wstawimy świeże drzewko. Bardzo lubię ten zapach - bez niego dla mnie świąt nie ma. 

Także jeżeli chcecie sobie przedłużyć ten świąteczny okres, to polecam ten wosk. Dla mnie jest perfekcyjny. A kupicie go jak zawsze na goodies :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

19 grudnia 2015

Peppermint Cocoa Kringle Candle Wax || Zapach Tygodnia #9


Dzisiejszy zapach nawiązuje do poprzedniego - candy cane lane - ma pachnieć miętowym kakałkiem. U nas się tego nie pije, ale mnie ten smak bardzo ciekawi - czekoladę z miętą albo lody miętowe z czekoladą uwielbiam, może kakao w tym wydaniu też bym polubiła? No, ale wracając do zapachu:

Na sucho pachnie dziwnie, drażniąco. Po zapaleniu - no czuć tę czekoladę, miętę trochę mniej, ale nadal ten zapach jest jakiś... dziwny :/ Niby trochę jak After Eight, ale z drugiej strony jakby zbyt słodko. No nie wiem. Na pewno będę jeszcze próbować się z nim polubić, ale spodziewałam się większego WOW. 

Wosk do kupienia na Goodies :)

Znacie ten zapach Kringle? 


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

12 grudnia 2015

Candy Cane Lane || Zapach tygodnia #8


Przepraszam Was za to zdjęcie, ale mój wosk jest już mega sfatygowany, a przy ostatnim zamówieniu z goodies.pl nie mogłam go zamówić... Jednak jest to na tyle fajny wosk, że nie mogę sobie odmówić polecenia go Wam i to jak najszybciej :)

Candy cane, czyli te cukierkowe laski w biało-czerwone paski nie są zbyt popularne w naszym kraju. Mogą się głównie kojarzyć z Ameryką - tamtejsze youtuberki mają tego pełno - ale ja jak byłam na wymianie u naszych zachodnich sąsiadów, z 8 lat temu, to też takie mieli :) Te cukierki z założenia są miętowe. No właśnie - nam zapach mięty chyba nie kojarzy się zbyt świątecznie, co? Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale w naszych starbucksach nie ma chyba kawy Peppermint Mocca w święta, a w Stanach jak najbardziej taką uświadczymy.

Ale wracając do sedna, czyli do zapachu: ma on pachnieć miętą pieprzową, słodkimi ciasteczkami i waniliowym lukrem. 

Dla mnie pachnie jak tic taki - trochę jak wosk trick or treat - ale właśnie ze słodkimi, waniliowymi nutami w tle. Jest bardzo przyjemny, nietypowy - strasznie nie lubię jak wosk pachnie dokładnie tak jak pięć innych, wyraźnie rozróżnialny. Jest stanowczo jednym z moich ponadczasowych ulubieńców woskowych :)

Standardowo dostaniecie go na goodies :) 







Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

5 grudnia 2015

Angel's Wings || Zapach Tygodnia #7


Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o kolejnym zimowo-świątecznym zapachu, który absolutnie mnie oczarował już w zeszłym sezonie, kiedy pojawił się na rynku. Zapach Angel's Wings ma łączyć w sobie nuty waty cukrowej, płatków kwiatów i kremowej wanilii. 

Wąchając go na pewno nie wpadłabym na płatki kwiatów, ale na pewno jest to słodki, waniliowy zapach - nie tak spożywczy jak na przykład Vanilla Cupcake. Bardziej otulający, ciepły. a przy tym trochę świeży. Jak większość białych zapachów yankee jest on dość delikatny, subtelny. 

Moim zdaniem jest to absolutny must have dla miłośniczki wosków. Koniecznie powąchajcie przy pierwszej możliwości - a w internecie kupicie go na Goodies :)



Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

15 listopada 2015

Yankee Candle Wild Fig || Zapach Tygodnia #4

Pora na kolejny zapach, tym razem wracamy do Yankee. Figi to smak sezonu, a jak sprawdza się ten zapach?



Zapach ten wyczaiłam jeszcze na wakacjach we Włoszech. Obwąchałam całą szafkę Yankee czekając na mamę :P Spodobał mi się od razu. Słodki, ale nie duszący, i taki... nietypowy. Tak więc przy ostatnich zakupach nie wahałam się i zamówiłam. 


Niestety, zapach po odpaleniu już mnie tak nie zachwycił. Pachnie słodko, trochę figowo, ale potem ten zapach się jakoś rozmywa. Myślę, że wynika to też z mojego przesytu woskami tej firmy - jakoś ostatnio wszystkie pachną mi tak samo :P Fanom figi i słodkich zapachów powinno się to mimo wszystko spodobać :) Wosk jak zwykle kupicie na goodies.pl :)

Zapach tygodnia #1
Zapach tygodnia #2
Zapach tygodnia #3


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

7 listopada 2015

Vanilla Cone Kringle Candle || Zapach Tygodnia #3



Wiem, że poprzedni zapach był całkiem niedawno, ale chcę, żeby one się jednak pojawiały co sobotę ;) 

Dziś chcę opisać drugi zapach z mojej ogromnej (dwuwoskowej :P) kolekcji zapachów Kringle. Nim również zakochaliśmy się podczas zakupów w Arkadii. Musiał być nasz, nie było innej opcji :D

Wyobraźcie sobie swoje ulubione lody waniliowe. Te najulubieńsze. Mhm. A teraz, że zamówiliście je w słodkim wafelku. Oooo tak. Tak właśnie pachnie ten wosk. (BTW - ten wielki rożek, to mała porcja lodów we Włoszech, w Porto Recanati. Moje migawki z tamtego wyjazdu możecie obejrzeć w podlinkowanym poście :) )

Zapach jest słodki, bardzo spożywczy. Przy tym jest tak naturalny i tak wierny rzeczywistości, że po kilku sekundach od odpalenia ślinka cieknie po brodzie. Moim zdaniem jest to must have dla wszystkich miłośniczek słodyczowych zapachów :)



W poprzedniej recenzji nie wspomniałam o tym, że woski Kringle są dużo tłustsze niż yankee i wszystkie są białe. Dzięki temu dużo mniej się kruszą i generalnie mniej syfią ;) Wosk za całe 12 zł możecie dostać na goodies.pl ;)

Zapach tygodnia #1
Zapach tygodnia #2

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

2 listopada 2015

Kringle Candle Mango || Zapach Tygodnia #2


Publikacja kolejnego zapachu tygodnia trochę się przesunęła, ale już nadchodzę z kolejnym, i to nie byle jakim woskiem.
Zdjęcie soczystego mango po lewej stronie pochodzi z bloga www.a-night-in-wonderland.tumblr.com :)

Z woskami (i świecami) Kringle nie miałam nigdy do czynienia, jakoś zawsze mi się wydawało, że to yankee jest firmą, w którą warto inwestować. Aż pewnego dnia chodząc z moim chłopakiem po Arkadii wpadliśmy do sklepu z różnymi pierdołami do domu (za Chiny nie pamiętam jak się nazywał) gdzie stała caaaała półka z produktami Kringle. Tak się zachwyciliśmy zapachami, że po powrocie do domu od razu zamówiłam pierwsze woski tej firmy. 



Na początek wzięliśmy dwa zapachy, dzisiaj opowiem o pierwszym z nich, czyli o zapachu mango. Jest to czysty zapach soczystego owocu. Bez żadnych udziwnień, żadnych nut w tle. Mango. Koniec. Jak letnie smoothie. Nie potrafię powiedzieć nic więcej, ale też nie ma czego! Pachnie dokładnie tak, jak powinien.

Warto wspomnieć jeszcze o rzeczach czysto technicznych. Zapach pachnie dość długo i ładnie się rozchodzi w powietrzu, ale zauważyliśmy, że przy drugim rozpaleniu praktycznie go już nie czuć, mimo tego, że nie był palony 8h. W przeciwieństwie do zafoliowanego yankee, kringle jest zapakowany w plastikowe pudełeczko. Z jednej strony jest to niewygodne, bo wosk trzeba wyciągać i odkrajać nożem, ale za to nie trzeba bawić się w pakowanie wosków w torebki strunowe. Wosk na goodies.pl kosztuje 12 zł, czyli o 5 zł więcej niż woski yankee, ale za to ma 40 g, przy 22 g wosku u drugiego producenta.

Ja jestem póki co zachwycona tymi produktami i na pewno dokupię więcej zapachów – yankee mam chwilowo mały przesyt. Wosk kringle candle mango możecie kupić TUTAJ :) 


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

17 października 2015

Yankee Candle Honey Glow || Zapach Tygodnia #1




Jak co roku z nadejściem jesieni chętnie powróciłam do palenia wosków co wieczór. Jest to jeden z tych rytuałów, który sprawia, że zimne i szare dni stają się przyjemniejsze. W najbliższych tygodniach co sobotę będę starała się przybliżyć Wam jeden zapach :) 


Na pierwszy ogień idzie jeden z aktualnych zapachów miesiąca - dlatego właśnie chcę go teraz opisać, żebyście mieli okazję kupić go w promocyjnej cenie, jeśli Was zainteresuje :)

"Prawdziwe cudeńko, luksusowy drobiazg, który – mimo niewielkich rozmiarów – roztacza wokół siebie niezwykły, silny blask. Tarteletka Honey Glow to najlepszy dowód na to, że kompozycje od Yankee Candle to zdecydowanie więcej niż odświeżanie, tonizowanie czy remedium na brzydkie zapachy. To prawdziwe, luksusowe perfumy wnętrzarskie, które sprostają oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających nosów. Znajdziemy tu akordy miodowe – słodkie, lepiące, kojarzące się z boskim nektarem. Uzupełnieniem tej bazy są nuty męskie, zdecydowane, nieco szorstkie, ale przede wszystkim – otulające, dające poczucie bezpieczeństwa. To wyjątkowe zestawienie przeciwstawnych sobie pierwiastków zapachowych sprawia, że Honey Glow to zapach perfumeryjny, wyjątkowy, przyjazny i wprowadzający do wnętrza ciepły blask luksusu. Idealna propozycja na jesienny wieczór i kompozycja, która najpiękniej rozwija się w towarzystwie zachodzącego, wrześniowego słońca."



"Na sucho" pachnie mocno miodowo, ale nie jest to słodki miód jak w camomila tea, tylko bardziej wytrawny, coś jak miód pitny. Do tego czuć wyraźne męskie nuty, ale tym razem słodkie. Po odpaleniu miód czuć wyraźnie mniej, za to męska nuta się intensyfikuje. I teraz sama nie wiem czy mi ten zapach odpowiada. Momentami jest przepiękny, momentami trochę przytłacza. 


Na jego niekorzyść przemawia niestety trwałość, a raczej jej brak. Na pewno nie czuć go przez obiecane 8h palenia, dosyć szybko traci zapach, a palony też nie wypełnia sobą całego pokoju. 


Ze względu na małą intensywność daję mu 3,5/5, ale mimo to uważam, że jest to zapach wart wypróbowania, zwłaszcza w promocji. Dostaniecie go tutaj, na goodies.pl ;)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...