Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovely. Pokaż wszystkie posty

2 czerwca 2014

Majowi ulubieńcy :)

Tak tak, mamy już czerwiec. Przeraża mnie to. Nie mówmy o tym :>

Ulubieńcy kosmetyczni:



1. Krem BB Lirene - jest cudny! Ładnie pachnie, przyjemnie wyrównuje kolor i jest milutki dla buzi :) Myślę, że to będzie mój nowy must have.

2. Maybelline color tattoo - przełamałam się podczas promocji w rossmanie i kupiłam swoje pierwsze dwa. Kocham <3 Ten brązik często używam solo, i bardzo ładnie się sprawdza. W dodatku faktycznie jest bardzo trwały, nawet na mojej tłustej powiece :)

3. Piaski Lovely Ibiza - TE KOLORY. Naprawdę, hicior na lato, w 100%. Wyobraźcie je sobie w słońcu na opalonej skórze <3

4. Stempel z Born Pretty Store - naprawdę wygodny, naprawdę działa, naprawdę tani! Jeśli szukacie niedrogiego, dobrego stempla, to polecam, zwłaszcza, że po prawej stronie macie kod na -10% ;)

Ulubieńcy niekosmetyczni: 


Długo się broniłam przed książką Ani. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie! Książka jest świetna, wiele rzeczy mi uświadomiła, a klika takich, o których wiedziałam wytłumaczyła w lepszy sposób. Polecam!


O Cassey wiedziałam od dawna, ale jakoś mi się nie składało, żeby z nią ćwiczyć. W maju zaczęłam. I wiecie co? Kaśka jest super :D W czerwcu mam zamiar zrobić cały jej kalendarz :)

Muzycznie:




To tyle jeśli chodzi o ulubieńców maja :)

Buziaki! 







28 kwietnia 2014

Haul: naoczna kolorówka z rossmana

Hej ;)
W zeszłym tygodniu rossmanowych promocji kupiłam tylko paletkę korektorów z wibo, dlatego też nie wrzucałam haulu tutaj. Dzisiaj przy oczach już trochę bardziej poszalałam, mimo, że miałam nic nie kupować :P

Najpierw to, co względnie planowałam:


O cieniach maybelline color tattoo nasłuchałam się tyle, że postanowiłam wreszcie spróbować. Wzięłam dwa względnie uniwersalne kolory: srebrny 50 Eternal Silver i jasnobrązowy 35 on and on bronze. 
Cena w promocji: 12,24 - zachęca ;)

Ten ogrom kredek i linerów to już produkty, które bez większego namysłu wrzucałam do koszyka. Żaden z nich nie kosztował więcej niż 5 zł, dlatego za bardzo się nie przejmowałam sprawdzaniem swatchy czy recenzji:


Lovely eye brightener nr 1 cena: 3,92
Miss sporty kohl kajal eye pencil 017 sky cena: 4,89
Miss sporty mini-me eye liner 020 Grizzly cena: 4,58


Lovely eyeliner matte nr 1 cena: 3,56
Wibo stalowy eyeliner cena: 4,06
Lovely turquoise wave cena: 3,56

Na koniec swatche:




Póki co widzę tylko, że z turkusowym eyelinerem może być ciężko się dogadać - jest praktycznie półprzeźroczysty... 

Nie kupowałam tym razem żadnych tuszy, bo zaopatrzyłam się w nie niedawno na promocji w superpharm ;)

A Wy co kupiłyście póki co w rossmanie? 
Ja na pewno najbardziej popłynę za tydzień na szminkach i lakierach ;)

3 października 2013

Brokatowe trójkąty

Bardzo proste, ale efektowne zdobienie wykonane przy użyciu taśmy klejącej:







Do zdobienia użyłam piasku z Lovely :)

Podoba się?

19 lipca 2013

Perełka za grosze: tusz lovely spectacular me

Ten produkt trafił do mnie przypadkiem. 
Nie wiem czy czuwała nade mną opatrzność czy to kobieca intuicja. 
A było tak:

Te (Ci?) z Was, które (którzy?) czytają mnie regularnie wiedzą, że jestem wielką fanką tuszy Maybelline i rzadko kiedy je zdradzam. 
Jednak podczas sesji zimowej, kiedy musiałam spędzić kolejny dzień  i kolejną noc poza domem, stwierdziłam, że kupię sobie jakiś podstawowy, najtańszy tusz, żeby nie straszyć. 

Ten tusz był w rossmanie na promocji. Za jakieś 5,50. I jest genialny.




Szczoteczka jest śmieszna, dość długa, z króciutkimi gumowymi włoskami. Sprawuje się bardzo dobrze, rozdziela rzęsy jak trzeba.



Nie odpowiada mi w nim tylko zapach - pachnie tanim tuszem, no co poradzisz, w końcu tanim tuszem jest :D

Jeżeli szukacie czegoś za niewielkie pieniądze, co będzie spełniało swoje zadanie, to polecam! 

Znacie ten tusz? A może macie jakich innych ulubieńców do 10 zł?

28 czerwca 2013

Piasek z Marsa.

Koncepcja wszelkiego rodzaju lakierów strukturalnych urzekła mnie od samego początku. 
Bardzo podoba mi się to, że można w tak łatwy sposób uzyskać fajną fakturę na paznokciu, a nie tylko wybór mat czy błysk. 
Kiedyś próbowałam zrobić efekt szronu na paznokciach posypując lakier solą, ale zupełnie nic z tego nie wyszło :D

Problem miałam jednak z dostępnością tych lakierów. Albo nie było w Polsce, albo trzeba było zamawiać przez internet, albo do salonu daleko. 
Aż w końcu w starym poczciwym Rossmanie wpadły mi w ręce "piaski" od Lovely. 
Dlaczego "piaski" a nie piaski? O tym za chwilę :)


Na pierwszy ogień leci kolor 01 czyli czerwień. 


W butelce kolor wygląda na zdecydowanie bardziej czerwony niż na paznokciach. W buteleczce czerwień jest intensywna, prawie jak wóz strażacki. Po wyschnięciu zamienia się w coś czemu bliżej do koralowego.


Lakier nie jest piaskowy w dosłownym sensie.
Moim zdaniem jest to po prostu efekt nałożenia miliarda warstw brokatu, który mi osobiście bardzo się podoba, a tutaj wystarczą mi dwie warstwy :) 


Oprócz czerwieni mamy tutaj mnóstwo złotych drobinek


Zmywać skubańca jeszcze nie miałam okazji, dlatego opowiem o tym przy swatchach kolejnego koloru :)


Cena to ok. 8 zł, dostępne w rossmanach :) 

Co sądzicie o tego typu lakierach?
Testowałyście już jakiś?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...