Pokazywanie postów oznaczonych etykietą born pretty store. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą born pretty store. Pokaż wszystkie posty

24 lipca 2015

Pawie piórka :)

Dzisiaj bardzo szybki manicure i ostatnia już recenzja produktu z ostatniej paczki od Born Pretty Store:

Pawie piórka. Wzór stary, klasyczny wręcz, ale nadal super efektowny. Na morskiej bazie od Rimmel stemple odbijałam złotym colour alike. Zdjęcia są z kilkudniowym odrostem, bo pierwsze wyszły ciemne i nieostre... Aczkolwiek pokazuje to też działanie seche vite - trzymają się tak bez uszczerbku już cztery dni ;)





Płytka, z której pochodzi wzorek to BP-30. Możecie ją dostać TUTAJ. Wzorek się świetnie odbija, zwłaszcza z nowym stemplem o którym pisałam przy poprzednim manicure. Nie podoba mi się w niej tylko to, że dwa z tych całopaznokciowych wzorów są strasznie małe. Mojego kciuka na pewno nie pokryją.


Poza tym: jest naprawdę bardzo dobra, zapakowana w kartonik, podklejona na białym papierku. Nie ma ostrych krawędzi. 


Jeżeli zdecydujecie się na zakupy w BPS, to z kodem ERG10 dostaniecie 10% zniżki. Niestety nie działa na rzeczy przecenione. 

Jak Wam się podobają takie piórka? 

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

23 lipca 2015

Mini jajeczko - przydatne narzędzie czy zbędny gadżet?

W ostatniej paczce z Born Pretty Store dostałam ciekawy prezent. Jest to mikro jajeczko do makijażu typu beauty blender. No jest urocze, to mu trzeba przyznać :D Ja nie wiem co jest w tych miniaturowych rzeczach, że są takie rozczulające :D Ale poza swoją uroczością, czy spełnia swoją funkcję?


Zaczęłam od roztarcia nim korektora. No było ok, ale jajeczko w regularnym rozmiarze nie jest dla mnie wcale za duże w tym przypadku. Pomyślałam więc o makijażu oka. Tutaj okazało się, że cienie w kremie niezupełnie lubią się z mokrą gąbką. Wtedy pomyślałam o suchych cieniach. Przecież nakłada się je też na mokro, nie? No i dało radę, ale strasznie nieprecyzyjnie.


Gąbka jako gąbka jest spoko, jest miękka, ma fajną fakturę. Ale nie powiem, żeby jakoś specjalnie zmieniła moje makijażowe życie. Przychodzi mi jeszcze do głowy nakładanie nią rozświetlacza w kremie. Z różem radzi sobie całkiem ok, ale ja nie mam tak małej twarzy, żeby takie precyzyjne narzędzie było mi potrzebne :). 


A tutaj porównanie mokrego jajeczka ebelin a mokrym jajeczkiem bps. Widać, że jest to mikrus :D


No cóż, ja będę jeszcze je testować, bo jest śmieszniutkie, ale moim zdaniem nie niezbędne. Jeśli chciałybyście je kupić, to kosztuje grosze, bo 1,6$. Z kodem ERG10 dostaniecie jeszcze 10% zniżki.
Znajdziecie je TUTAJ.

A może Wy macie jakieś pomysły na wykorzystanie mikro jajka?

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

16 lipca 2015

Mandala z Born Pretty Store || Płytka i Stempel.




W końcu przyszła do mnie idealna płytka z Born Pretty Store - BP-L014. Są na niej genialne mandale/rozety. Uwielbiam ten wzór, planuję sobie zrobić taki tatuaż ;) Do płytek zamówiłam też stempel - wciąż szukam takiego, który będzie w 100% spełniał moje oczekiwania. 




Sam stempel jest duży i dwustronny. W zestawie są dwie zdrapki, o dziwo obie działają! Są plastikowe i nie rysują płytek. Biała strona stempla jest mega klejąca, łapią się jej wszystkie pyłki, co jest trochę wkurzające. Za to jest niesamowicie miękka. Świetnie nadaje się do stemplowania metodą "wciskania" paznokcia w stempel. Wadą jest jej kolor. Ja lubię stemplować na biało, a słabo się to robi, kiedy nie widać wzorku na stemplu ;) Zestaw możecie kupić TUTAJ.



Przechodząc do samej płytki:


Nie mamy tu typowych, prostokątnych całopaznokciowych wzorków. Ta płytka daje dużo większą dowolność. Z jednej takiej rozety możemy wycisnąć mnóstwo różnych wzorków, w zależności od tego co łapiemy stemplem. 


Technicznie: płytka przychodzi w papierowym kartoniku. Jest podklejona na plastikową podkładkę, co z jednej strony jest wygodne, ale z drugiej trochę przeszkadza w czyszczeniu jej ;)

A teraz sam manicure:





Podoba się?

Jeśli chcecie kupić te produkty, to tutaj znajdziecie płytkę, a tutaj stempel. Z kodem ERG10 dostaniecie 10% zniżki ;)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

7 marca 2015

Paznokcie jak sukienka i płytka z BPS



Jakiego koloru jest ten lakier? Dobra, powiem Wam od razu. Jest fioletowy, jak milka. Na podglądzie aparatu wyglądał na kompletny granat, a teraz na monitorze wygląda jak coś pomiędzy. Skubany. Ciężkie życie blogerki. Chcesz pokazać kolor, a tu dupa. Nie da się. I wierz takiej na słowo!


Wzorek wykonałam płytką z Born Pretty Store (nie wiedzę jej już w sklepie, ale wszystkie płytki są do kupienia tutaj). Nie jestem z niej jakoś super zadowolona. To drugi wzór z tej płytki, który testuje i nie podoba mi się to jak te wzorki się odbijają. Szkoda, bo poprzednia płytka, którą mam od nich, jest pod tym względem super. 



Z kolei ten lakier wyszedł na paznokciach mniej rozbielony. Jest to jeden z moich ulubionych kolorów na wiosnę/lato - miss sporty 452.


Jak Wam się podoba takie połączenie kolorystyczne? 

Jeżeli chciałybyście kupić coś z BPS, to z kodem ERG10 dostaniecie 10% zniżki :)

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

2 listopada 2014

Porcelanowe paznokcie

Lubicie naklejki na paznokcie? Ja uważam, że są super. Łatwe w obsłudze, efektowne, pozwalają na zrobienie o wiele bardziej skomplikowanych zdobień niż gdybyśmy miały malować je same. Te niebieskie kwiaty, które mi przypominają wzorki na porcelanowych filiżankach, dostałam niedawno.

Są to takie typowe kalkomanie, jak tatuaże z chipsów ^^ Nakłada się je bardzo łatwo, chociaż udało mi się je gdzieniegdzie rozmazać :3






Bardzo dobrze mi się je nosiło, a ze zmywaniem nie ma najmniejszego problemu :)

Naklejki można kupić w Born Pretty Store  za dwa dolary. Używając kodu ERG10 dostaniecie jeszcze 10% zniżki ;)

Co sądzicie o takich naklejkach?


Produkt został przekazany mi do testów, nie ma to jednak najmniejszego wpływu na moją opinię :)

2 czerwca 2014

Majowi ulubieńcy :)

Tak tak, mamy już czerwiec. Przeraża mnie to. Nie mówmy o tym :>

Ulubieńcy kosmetyczni:



1. Krem BB Lirene - jest cudny! Ładnie pachnie, przyjemnie wyrównuje kolor i jest milutki dla buzi :) Myślę, że to będzie mój nowy must have.

2. Maybelline color tattoo - przełamałam się podczas promocji w rossmanie i kupiłam swoje pierwsze dwa. Kocham <3 Ten brązik często używam solo, i bardzo ładnie się sprawdza. W dodatku faktycznie jest bardzo trwały, nawet na mojej tłustej powiece :)

3. Piaski Lovely Ibiza - TE KOLORY. Naprawdę, hicior na lato, w 100%. Wyobraźcie je sobie w słońcu na opalonej skórze <3

4. Stempel z Born Pretty Store - naprawdę wygodny, naprawdę działa, naprawdę tani! Jeśli szukacie niedrogiego, dobrego stempla, to polecam, zwłaszcza, że po prawej stronie macie kod na -10% ;)

Ulubieńcy niekosmetyczni: 


Długo się broniłam przed książką Ani. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie! Książka jest świetna, wiele rzeczy mi uświadomiła, a klika takich, o których wiedziałam wytłumaczyła w lepszy sposób. Polecam!


O Cassey wiedziałam od dawna, ale jakoś mi się nie składało, żeby z nią ćwiczyć. W maju zaczęłam. I wiecie co? Kaśka jest super :D W czerwcu mam zamiar zrobić cały jej kalendarz :)

Muzycznie:




To tyle jeśli chodzi o ulubieńców maja :)

Buziaki! 







17 maja 2014

Cukierkowe serduszka.

Dużo tutaj ostatnio paznokci, prawda?
Tak jakoś wyszło, że mam na nie straszną fazę, dużo większą niż na wszelkie inne elementy naszego wyglądu :) Dlatego będziecie musiały to przecierpieć :D

Do tego manicure użyłam bladoróżowego lakieru z limitki essence Me&My Icecream i holograficznych różowych serduszek z Born Pretty Store :)







Wyszło bardzo uroczo i dziewczęco :) Jeśli chodzi o same serduszka, to można je kupić TUTAJ za 5,62$. W zestawie dostajemy chyba 10 różnych kolorów, serduszka wyglądają cudownie! <3 Jeżeli chodzi o ich przyczepność, to u mnie trzymały się ok. 24h i potem zaczęły masowo odpadać, ALE nie mam kleju do ozdób i były one przyczepione tylko na ostatnią warstwę lakieru i pokryte topcoatem. Także myślę, że i tak chwali im się, że tyle przetrwały :) Jest to dobry motyw na proste ale efektowne mani na jeden wieczór :)

Jeśli miałybyście ochotę na zakupy w Born Pretty Store to polecam kod rabatowy:


I jak Wam się podoba? ;)


9 maja 2014

Stemplujemy przepięknie.

 Stemplowanie jest dla mnie jedną z najprzyjemniejszych i najbardziej efektownych technik w manicure. Od wczoraj dzięki Born Pretty Store mogę się w nie bawić z przyjemnością ;)



Wzorek się trochę porozjeżdżał, ale no cóż, brakuje mi wprawy :)


Cudny tulipanek, prawda?


Sprawcą zamieszania jest podwójny stempel i kwiatkowa płytka z Born Pretty Store.


Stempel jest poręczny, posiada dwie gumki - mniejszą zieloną, która pozwala precyzyjnie nakładać małe wzorki, i większą która obejmie swoją powierzchnią nawet duże i długie paznokcie.


Od pierwszego użycia (ten mani jest drugim, które nim robię) się kompletnie zakochałam. Niedoróbki wynikają z mojej niekompetencji, stemplowi nie mam nic do zarzucenia. Skrobaczki nie używałam - jest metalowa. Zastąpiłam ją kartą. 

Jeżeli szukacie taniego stempla, to nie inwestujcie w essence. Ten dostaniecie za niecałe 2,5$, z darmową przesyłką, a na końcu posta czeka na Was kod na dodatkowe -10% ;) 


Jeśli chodzi o samą płytkę, to mamy tutaj dwa wzory na cały paznokieć i kilka mniejszych (które też umówmy się są całkiem spore :P)

Samojebka zawsze spoko, nie? :P


Póki co testowałam ten i gałązkę nad nim. Ślicznie się odbijają! 
Płytkę kupicie TU za niecałe 2$. Jak za darmo.


Lakiery, których użyłam do zdobienia to manhattan lotus effect 43K i golden rose rich color nr 35


Obiecany kod rabatowy dla Was:



Jak Wam się podoba? Mnie tylko zdrowy rozsądek powstrzymuje przed zmyciem tego i stemplowaniem dalej :P
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...