Dzisiaj organizujemy imprezę urodzinową mojego chłopaka i od rana miałam zagwozdkę co zrobić z włosami, żeby było ładnie, ale mimo wszystko wygodnie.
Postawiłam na koczek z warkoczykiem i pseudoskórzaną opaskę.
Look z gatunku tych bardziej 'messy', ale z moimi włosami inaczej się nie da ^^
Kok jest zrobiony wypełniaczem, skarpetką nie umiem :P
Makijaży zwykle Wam nie pokazuję, bo wirtuozem nie jestem, ale co tam, obejrzyjcie sobie moje wypociny:
Takie tam złotko ;)
Szkoda, że nie ma pogody, byłoby nam o wiele milej grillować, ale i tak powinno się wszystko udać.
Wczoraj do pierwszej w nocy piekłam tort - jak nie będzie smaczny, to się chyba zabiję :D
Was zachęcam do polubienia mojego profilu na facebooku - ostatnio częściej tam piszę, plus informuję o nowych notkach za równo na tym blogu, jak i na nowym.
Link to facebooka po prawej, do nowego bloga po lewej.
A jakie są Wasze plany na weekend?